Skocz do zawartości

Recommended Posts

Medycyna nigdy nie była moim największym marzeniem, nie czuję powołania. Maturę zdawałam 2 lata temu, nie poszło mi dobrze, zabrakło kilkudziesięciu punktów. Niestety przed maturą zaczęłam mieć problemy zdrowotne, które uprzykrzają mi życie do tej pory. Zawsze byłam ambitna, co roku miałam najwyższą średnią w szkole, startowałam w wielu konkursach, olimpiadach. Udało mi się nawet otrzymać stypendium prezesa rady ministrów. Początkowo chciałam iść na farmację, ale w trakcie nauki w liceum rozszerzone chemia bardzo mnie męczyła, mimo tego, że rozumiałam materiał i miałam dobre oceny. Zaczęłam myśleć o dietetyce, do tej pory interesuję się żywieniem człowieka i nawet studiuję dietetykę. Jednak powiem szczerze, że czuję niedosyt. Lubię swoje studia i chcę skończyć licencjat. Co do lekarskiego przed maturą brałam go pod uwagę, stwierdziłam, że jak napisze dobrze maturę, to spróbuję. Przy tej decyzji kierowałam się pewną pracą i dobrymi zarobkami. Po dietetyce niestety na to nie liczę...

Nie owijając w bawełnę, do matur rozszerzonych nie przygotowałam się prawie wcale(jedynie wymagania w szkole), poszłam na matury, licząc na to, że jednak to wystarczy, że przecież dobrze mi szło i miałam dobre oceny. Byłam już wyczerpana, zniechęcona do jakichkolwiek powtórek, odpuściłam sobie. W trakcie pisania matur ogarnęła mnie panika, nie mogłam się na niczym skupić, nie zrobiłam nawet wszystkich zadań. Miałam ochotę wybiec z płaczem z sali. Wiem, że nawaliłam, że to moja wina i nie chcę na nikogo tego zwalać. Nadal mam problemy zdrowotne, nie wiadomo, jaka jest przyczyna. Czekam na wizytę u psychologa. Pytanie, czy warto jest poprawić maturę i spróbować dostać się na lekarski, będąc osobą znerwicowaną, nieśmiałą i introwertykiem? Czy warto dać sobie szansę, kiedy ma się pojęcia, czy ten zawód jest dla mnie? Byłabym za jakąś "spokojną" specjalizacją, ale nie mam pojęcia, jakie są realia. Czy osoby niesystematyczne są w stanie poradzić sobie na takich wymagających studiach? Czy powołanie jest konieczne? Czy zarobki są wysokie, czy to tylko mrzonka? Nie chcę dokładnie opisywać moich problemów, bo są złożone, ale prawdopodobnie to nerwica jelit. Jeżeli chodzi o utrzymanie w przyszłości, to rodzice zapewniają wsparcie finansowe.

Z góry dziękuję za odpowiedzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Endorfina napisał:

Pytanie, czy warto jest poprawić maturę i spróbować dostać się na lekarski, będąc osobą znerwicowaną, nieśmiałą i introwertykiem?

Wszystko zależy od Ciebie. Jak daleko jesteś posunięta w tej dietetyce? Może lepiej ją najpierw skończyć, żeby mieć ewentualny punkt zaczepienia, gdyby z lekarskim nie wyszło? Jeśli chodzi o introwertyzm i nieśmiałość - z reguły nie są one wielkim problemem, o ile nie mają gigantycznego nasilenia. Znam parę osób, które mają właśnie takie cechy i świetnie sobie radzą, przynajmniej na studiach, a jesteśmy już na finiszu. Zwłaszcza że z reguły to pacjent przychodzi do Ciebie po pomoc (tzn. on inicjuje kontakt, a nie Ty, a z tym chyba jako osoba nieśmiała miałabyś największy problem), no i rozmawiacie o problemach pacjenta, a więc macie jakiś wspólny temat do "obgadania". Jeśli potrafisz zdobyć się na bycie rzeczową i uprzejmą dla pacjenta, to nie sądzę, żeby Twój charakter był jakąś przeszkodą. 
 

16 godzin temu, Endorfina napisał:

Czy warto dać sobie szansę, kiedy ma się pojęcia, czy ten zawód jest dla mnie?

Tak naprawdę chyba nikt z nas - czy to jeszcze studiujących, czy to już praktykujących - nigdy nie był na 100% pewien, czy to zawód dla niego. Ba, większość miała jakiś mniejszy lub większy kryzys w trakcie studiów. Czy warto spróbować? Nie wiem. Pierwszy rok, a pewnie nawet i dwa pierwsze lata i tak nie dają Ci żadnego wglądu w to, jak wygląda praca lekarzy na oddziale. Z prostego powodu - nie masz wtedy jeszcze zajęć klinicznych z pacjentami. Zajmujesz się przez ten czas podwalinami medycyny, jak anatomia, fizjologia czy biochemia (oraz inne). 

16 godzin temu, Endorfina napisał:

Byłabym za jakąś "spokojną" specjalizacją, ale nie mam pojęcia, jakie są realia.

Dla każdego się coś znajdzie. Istnieją spokojne specjalizacje i ja sam w takie celuję. Jednakże realia są takie, że są specjalizacje, na które bardzo ciężko jest się dostać. Pomysły na to, jaką specjalizację wybrać, rodzą się z reguły podczas zajęć klinicznych, ale - patrząc na siebie i swoich kolegów - widzę, że często się to zmienia. 

16 godzin temu, Endorfina napisał:

Czy osoby niesystematyczne są w stanie poradzić sobie na takich wymagających studiach?

Dobre pytanie. Systematyczność na pewno ułatwia sprostanie wymaganiom i jest szczególnie istotna na początku, kiedy jest bardzo dużo materiału do wyuczenia praktycznie na pamięć. Istnieją jednak osoby, które nie uczą się systematycznie, a jednak wszystko zdają ucząc się dosłownie "za pięć dwunasta". Jednak taka wiedza szybko ulatuje z głowy. 

16 godzin temu, Endorfina napisał:

Czy powołanie jest konieczne?

Powołanie to można mieć do zakonu. Nie lubię tego słowa, bo sugeruje ono, że medycyna jest czymś nadprzyrodzonym i jakoś dziwnie blisko stąd do poglądu, że lekarz nie powinien się bogacić na swojej pracy. Lekarz powinien być dobrze wyszkolony oraz nie być bucem. Taka jest moja opinia. 

16 godzin temu, Endorfina napisał:

Czy zarobki są wysokie, czy to tylko mrzonka?

Zacznę od końca. Można zarobić dużo. Jeśli jesteś dobrym specjalistą, pracujesz na oddziale i w prywatnym gabinecie, to możesz naprawdę sporo zarobić. Jeśli pracujesz tylko na oddziale szpitalnym, to zarobki z reguły są takie sobie, nawet jeśli jesteś specjalistą. A podczas specjalizacji, jeśli nie bierzesz jakichś dodatkowych dyżurów, pracy w nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej i tym podobnych "fuch", to podstawowe zarobki są kiepskie. Mówiąc krótko: zarobić można, ale wymaga to dużych nakładów pracy... albo wyjazdu za granicę. Zwróć uwagę, że średnia długość życia lekarzy w Polsce jest niższa niż reszty populacji. Część młodych lekarzy podczas specjalizacji pracuje 300 i więcej godzin w miesiącu. 300 godzin - to 10 godzin dziennie, codziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo Ci dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź na moje pytanie.

Jeżeli chodzi o dietetykę, to chcę ją ukończyć, tj. licencjat. Zastanawiałam się, czy nie poprawić matury w maju, jednak nie wiem, czy uda mi się to pogodzić z jednoczesnym pisaniem pracy licencjackiej i zajęciami. Na mojej uczelni wykłady są obowiązkowe, więc nie mam nawet takiej możliwości, żeby je sobie odpuścić i uczęszczać jedynie na ćwiczenia. Nauki nie ma może jakoś bardzo dużo w ciągu roku, jedynie w czasie sesji i chwilę przed, przynajmniej tak było do tej pory. Problemem jest jednak spora ilość zajęć, które trwają od 8 do 21 z małymi okienkami na dojazdy czy posiłek. Do tego zajęcia praktyczne. Na moje nieszczęście mam mieć więcej godzin dydaktycznych niż na pierwszym roku, gdzie było ich sporo.

Obecnie nieco żałuję, że nie poprawiałam jednej z matur w tym roku, byłoby na pewno lżej... Ale też nie miałabym gwarancji, że się powiedzie i napiszę np. biologię na wysoki wynik. Z tego, co wiem tegoroczna matura nie poszła najlepiej. Sama też narzucam sobie pewną presję, że może jest już za późno, że może to wstyd po takim czasie próbować...

Na pewno wolałabym jakąś spokojniejszą specjalizację, myślałam nad medycyną rodzinną. Też nie wyobrażam sobie pracować po te 300h w ciągu miesiąca. Chciałabym mieć czas dla rodziny i na odpoczynek. No, ale nie ma co gdybać. Nawet nie wiem, jak to do końca jest ze specjalizacją, czy zarobkami. Jeszcze przed ogłoszeniem wyników z matur snułam sobie plany, że połączę medycynę z dietetyką, ale wyszło inaczej. Mam do siebie pretensję, że nie wykorzystałam szansy od razu, ale cóż...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.