Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, zwracam się do was z prośbą, być może z uzyskaniem aprobaty, nie wiem.

Maturę pisałam w 2016 roku, po czym zdecydowałam się na rok przerwy - wiadomo w jakim celu. Niestety nie udało mi się w 2017 roku podnieść wyników na tyle, by dostać się na wydział lekarski (na czas obecny mam 152 pkt.; do pełni szczęścia brakuje mi łącznie 18%), poszłam studiować farmację. Czułam, że to jest to, jednak w mojej głowie cały czas wisi lekarski. 

Co zrobić? W tym roku jestem w plecy, bo nie poprawiałam. Jak już... musiałabym na drugim roku to zrobić, który jest podobno piekielny (bardzo ciężko, 3-4 rodzaje chemii), już nawet nie chodzi o gospodarkę czasem. Co jednak uważacie? Medycyna była zawsze moim marzeniem, przy hipotetycznym założeniu, że uda mi się, pójdę studiować lekarski w wieku 22 lat (3 lata poślizgu względem znajomych z liceum, czy w ogóle - z rocznika 97).

Jestem gotowa na wiele wyrzeczeń, potrafię pogodzić wiele rzeczy - zarówno naukę na studiach jak i życie towarzyskie (1. rok farmacji uczy jak się uczyć i poziom zapamiętywania wzrósł o 200%, więc powtarzanie do matury, rozwiązywanie arkuszy maturalnych będzie łatwiejsze, bo wiem jak pracować z tekstami z literatury akademickiej i myśleć po akademicku, co jest ważne na maturze).

Próbować dalej, czy sobie podarować? 

Z góry dziękuję za każdą odpowiedź. :)

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt

Nie przejmuj się wiekiem. Nie przejmuj się nigdy tym, co mówią Ci przypadkowi ludzie z internetów i nie tylko z internetów. W gruncie rzeczy jedyna opinia o sobie, jaką powinnaś się kierować jest ta z lustra. Więc jeśli tylko czujesz, że farmacja to nie jest to, co chciałabyś robić, a jest tym medycyna, to dąż do tego i rób to.

Ja jestem 'old student', zacząłem studiować lekarski w wieku 25 lat. Po tym, jak rzuciłem po drugim roku mechatronikę i zrobiłem dyplom ratownika medycznego. Nie znam lekarza, z którym bym nie pracował, czy nie poszedł do niego na praktyki, który powiedziałby mi cokolwiek innego, niż, że wybrałem najlepiej jak mogłem. Jeśli moja historia Cię nie przekonuje, weź do ręki książkę Henry'ego Marsha 'Po pierwsze nie szkodzić'. On też był old student. Też zaczął medycynę w wieku około 25 lat, a zrobił karierę i jest (był? obecnie chyba na emeryturze) czołowym neurochirurgiem na wyspach brytyjskich.

Pozdrawiam i życzę spełnienia marzeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.