Tak, chęć pomocy i te sprawy u mnie poniekąd też się objawiały. Od zawsze interesowała mnie pierwsza pomoc i szeroko pojęta medycyna. Najbardziej jednak zadecydował o tym fakt, że jestem osobą, która nie usiedzi przy biurku, chce uczyć się całe życie i jest ciekawa tego, co się dzieje we wnętrzu organizmów, jakie są genezy dolegliwości i tym podobne. W wieku 11 lat np. coś mnie chwyciło dziwnego i byłam bardzo ciekawa, jak się odbiera poród - sporo na ten temat przeczytałam i obejrzałam Pamiętam, jak mama weszła mi nagle do pokoju i zobaczyła, co oglądam jedząc obiad (akurat cesarka leciała), powiedziała, że jestem umysłowo chora. ah, dzieciństwo