Sama praca dla firmy farmaceutycznej stwarza poważne podejrzenie braku obiektywności. Prawda jest taka, że lekarz reklamujący leki firmy X nie jest obiektywny - nie powie, że firma Y jest pod tym względem lepsza, bo po prostu nie zarobi.
Wystarczy, że wypiszesz lek firmy X i pacjent ten lek kupi, a Rzecznik będzie czepliwy -->postępowanie wyjaśniające masz jak w banku
To zalezy co rozumiesz przez godne życie
To, że na stażu mało płacą (bo i mało się robi tak naprawdę) nie oznacza, że można przehandlować godność zawodu na papierki z królami polskimi ;] Wszak zawód lekarza to nie to samo co pani w sklepie.
Widzisz, są jeszcze w samorządzie osoby dla których "godność zawodu" to coś więcej niż pusty frazes. Prawda jest taka, że tego typu postępowanie godzi w wizerunek całego samorządu i zawodu jako takiego, a nie tylko lekarza, który dopuszcza się złamania KELu.
To, że przepis czegoś nie zabrania wprost jeszcze o niczym nie świadczy - zgodnie z polską doktryną prawną (wyłożoną m.in. w kpk 7) ocena dowodów przez odpowiednie organa postępowania jest swobodna.
Ustawa o izbach lekarskich tez zawiera taki zapis:
" Organy prowadzące postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy kształtują swoje przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego."
Krótko mówiąc sąd lekarski po rozpoznaniu sprawy może spokojnie uznać, że łamiesz KEL i dobrać Ci się do tyłka.
Wystarczy, że na podstawie doświadczenia życiowego wysnują wniosek, że pracując w firmie możesz nie być obiektywny w kwestii ordynacji leków, żeby nabić sobie sprzedaż i załatwić premię.
Cóż, z tego co mówią znajomi przedstawiciele raczej nie dogadasz - chyba, że masz zamiar robić staż na papierze i wychodzić ze szpitala najpóźniej o godzinie 10
Z racji wykształcenia siedziałem w OSL więc wiem jak interpretowane są przepisy i jak się orzeka w tego typu sprawach.
Teoretycznie tak - praktycznie, na permanentne pozbawienie PWZ raczej bym w takim przypadku nie liczył. Najlepsze są oczywiście kary finansowe - nie są wygórowane, ale konieczność oddania OIL kilkunastu tysięcy złotych może nieźle zaboleć kieszeń.