Witam
Jestem gimnazjalistą (druga klasa) i od kilku lat chodzi mi po głowie wybór studiów medycznych. Przez większość czasu rozważałem kierunek lekarski, jednakże moja ciocia przekonała mnie, że rozsądniejszym wyborem będzie kierunek stomatologiczny. Fakt faktem jest on da mnie także interesujący, bycie ortodontą wydaje mi się całkiem ciekawe, zwłaszcza że sam obecnie noszę aparat i zawsze interesuje mnie co lekarze robią z moimi zębami. Moje pytanie tyczy się pracy w trakcie tych studiów. Czy ilość nauki jest na tyle "znośna", że można podjąć się jakiejś pracy? Mam na myśli takiej, w której można się samemu utrzymać. Jest to dla mnie ważne zagadnienie, gdyż z pewnych prywatnych przyczyn będzie dla mnie lepiej przeprowadzić się na studia do Warszawy czy wyjechać za granicę (mimo że w moim mieście jest umed, ale to bardzo osobisty powód). A wiadomo, rodzice nie będą mi przysyłać co miesiąc kilku tysięcy na utrzymanie (z resztą sam czułbym się źle prosząc o taką pomoc).