Zaczelam medycyne w wieku 22 lat. Studiuje za granica. 5/6 a nawet 10 lat poslizgu po maturze nie ma znaczenia. W mojej klasie sa osoby, ktore maja licencjat, doktorat lub po prostu zyciowe doswiadczenie. W polsce panuje dziwna mentalnosc ze na studia trzeba isc od razu po maturze lub z ewentualnym rocznym opoznieniem. BULLSHIT. w Usa srednia wieku studentow na pierwszym roku to 24/25 lat. Wszscy maja sie dobrze. Nie sugerujace sie opianimi 19/20 latkow dla ktorych rok to kawal zycia. Robcie swoje i tyle Odpowiedni wiek na start medycyny to taki, ktory wybierzecie. Zycie to nie lista zadan z ktorej wykreslacie podpunkty lol.