Dawno nie czytałem takiego steku bzdur. Może ten tekst jest specjalnie tak napisany i nie wyłapuję żartu, bo aż ciężko uwierzyć, że ktoś umieścił nieironicznie tyle głupot w tak krótkim wpisie.
Chciałem się odnieść do kolejnych głupotek, ale wyszło, że cytuję zdanie po zdaniu i wyszedł długi elaborat.
Jakim prawem chcesz narzucać komuś, że ma nie farbować włosów na jakiś kolor, nie tatuować się, nie malować ust zbyt wyraziście czy naszyć coś na fartuchu? Dziecinne i żenujące są te porady. Jeszcze tego brakowało, żebyś wyrzucała kogoś z zajęć bo ci się malowanie paznokci u stóp nie spodobało xD
To, że Tobie się coś nie podoba to Twoja sprawa i Twój problem, zachowaj to dla siebie.
Zabawne jest też to, że piszesz o lekarzach jakby byli co najmniej jakąś wyższą od zwykłego plebsu kastą. Tekst o białym fartuchu jest piękny. Brakuje tylko, żebyś chodziła z karteczką przylepioną do czoła "jestem lekarzem, jestem lepsza".