Zawartość dodana przez Nos
-
Praca po studiach
Badania kliniczne.
-
Cel - chirurgia
Tak, konkretnie musisz skończyć kierunek lekarski (6 lat), potem odbyć 13-miesięczny staż podyplomowy i zdać LEK, a potem możesz startować na specjalizację z chirurgii ogólnej i za kolejnych 6 lat jak dobrze pójdzie zostaniesz specjalistą. Nie chcę ględzić, ale gorąco polecam również zainteresowanie się kwestią zarobków w ww. okresie oraz tym, jak naprawdę ta robota wygląda. Pozdrawiam i powodzenia
-
Studium w błękicie, czyli lekarze jako smerfy...
Jeszcze Lekarz - Marzyciel. Marzył o zbawianiu świata, potem o wymarzonej specjalizacji, a potem już tylko o niebyciu urzędnikiem i 'work-life balance'
-
Fucha na 2 dni - sprzedaż ksiązek na konferencji w Józefowie 22-23.10
Aktualne?
- Kolor pieczątki - klasycznie czy oryginalnie?
- Rzucenie studiów
- Można rozważać ... ale obniżkę wynagrodzeń
-
przeniesienie/przepisanie przedmiotów UMED
Idź porozmawiać osobiście z każdym z dziekanów (w przypadku lekarskiego również z panią z dziekanatu ;)) i się dowiedz u źródła jakie masz możliwości. Nikt z nas Ci nie powie czy na pewno się uda, zwłaszcza że z tego co wiem program studiów dość mocno się zmieniał w ostatnich latach, regulamin zresztą też (kiedyś np. umożliwiał robienie niektórych przedmiotów"awansem", teraz niekoniecznie). Pozdrawiam i daj znać na czym stanęło.
-
Gry planszowe
Ticket to ride, Dixit, Pan tu nie stał
-
Zabawki
niczchin.pl Ja osobiście jestem fanką drewnianych zabawek Bajo produkcji polskiej (dużo lepiej wyglądają na żywo niż na zdjęciach), ale znajdziesz na stronie również produkty innych producentów.
-
Przywrócenie stażu i bonus z nim powiązany
Jestem obecnie lekarzem stażystą i oburza mnie nie tyle to, że prawdopodobnie dostanę pwz (czasowe) o kilka miesięcy wcześniej, jeśli nowelizacja przejdzie w takim brzmieniu jak jest (polecam przeczytać projekt). Nie ma większego znaczenia czy dostanę je teraz, czy w listopadzie - będę się czuć tak samo nieprzygotowana i tak samo będę mieć poczucie, że to za wcześnie. Nie zazdroszczę oczywiście młodszym pwz od pierwszego dnia i życzę Wam, żebyście trafili na odpowiedzialnych opiekunów, przynajmniej na początku. Oburza mnie to, że najwyraźniej ustawodawca uznał, że taki zapis jest zupełnie okej - prawo znowu może zadziałać wstecz w przypadku naszej grupy zawodowej.
- Jak postąpić w przypadku pacjenta bez szczepień?
-
Zakup pierwszego stetoskopu
Tak, dokładnie. Moim zdaniem nie są warte tej ceny. Przed egzaminem praktycznym z interny zostawiłam stetoskop poza miastem i pożyczyłam od koleżanki stetoskop innej firmy, ze dwa razy tańszy? - słyszałam lepiej. Ostatnio zostawiłam Littmanna w pracy, a potrzebowałam stetoskopu - pożyczyłam od przyszłej teściowej... słuchawki od ciśnieniomierza. Idem! Pomyślałabym, że to mój egzemplarz może jest popsuty, albo gorszy, ale zdarzało mi się doraźnie pożyczać go starszym lekarzom i nikt nie zgłaszał zastrzeżeń. Może po prostu mnie nie leży... Sama nie wiem.
-
Co zrobić?
Ja się uczyłam z Operona, ale pewnie jak kto lubi.
-
Wojskowo-Lekarski UM
Chodzi o "normalny" kierunek lekarski na wydziale wojskowo-lekarskim czy ten finansowany przez MON?
- Anatomia - jaki atlas? jaki podręcznik?
-
Praca chirurga - wytrzymałość przy stole operacyjnym.
U mnie dużo zależy od wysokości operatora (czyli również stołu operacyjnego)
-
Erasmus - Praktyki (mini-guide)
Mała aktualizacja, gdyby ktoś był zainteresowany: od tego roku na praktyki Erasmus+ można wyjechać również jako absolwent, trzeba spełnić tylko dwa warunki: zakwalifikować się jeszcze jako student oraz ukończyć praktyki w ciągu roku od daty ukończenia studiów. Czyli teoretycznie można wyjechać nawet na rok. Barierą są pieniądze - np. moja uczelnia pozwala wyjechać właściwie na ile chcesz, ale z góry zapowiada, że przyznaje stypendium na dwa miesiące. Czyli nie dość, że grant nie wystarczy na pokrycie wszystkich wydatków nawet przez te dwa miesiące, to przez resztę pobytu trzeba liczyć na oszczędności/rodziców/własną zaradność/wygraną w Totka/co tam jeszcze wymyślicie.
-
Medycyna vs. stomatologia
Taak? A ja pamiętam, jak któregoś dnia ja (wtedy 5. rok) i moja była współlokatorka (3. rok stomy) spotkałyśmy się tego samego dnia na chirurgii dziecięcej. Stoma zbadała wszystkie dzieci o których była mowa na odprawie, ktoś wszedł na blok. Co robili studenci lekarskiego w tym samym czasie? A czekali na prowadzącego, spali na przydługim seminarium, a potem poszli na oddział, tylko nie wiem po co, bo nie pamiętam, żebym coś zobaczyła i żeby w ogóle ktoś się nami zajął. Ot, nas też nierzadko traktuje się "po macoszemu" na zajęciach podobno klinicznych...
-
Kardiologia - z czego się uczyć?
Dzięki wszystkim za rady! Teodory, beauty86 - ja to wiem i do testów się z niego uczę, do ustnego nie daję rady (dla mnie to dwie różne sprawy...). Dzięki w każdym razie.
-
Kardiologia - z czego się uczyć?
Zdecydowanie nie lubię. Źle mi się go czyta. Oczywiście wiem, do LEKu trzeba, ale ja potrzebuję do egzaminu ustnego z interny na razie.
-
Kardiologia - z czego się uczyć?
Jak w temacie. Czy ktoś jest w stanie polecić jakiś bardziej strawny podręcznik niż rozdział ze Szczeklika? Chodzi raczej o ogólną wiedzę, nie coś super specjalistycznego.
-
Studia medyczne dla mnie?
Wcale nie trzeba być w biolchemie...
-
Medycyna - i co dalej?
Moim zdaniem możesz jeszcze iść na farmację (chociaż rozumiem, że żal straconego czasu - ale jeśli wiesz, że na pewno, na 100% nie chcesz być lekarzem, to jeszcze bardziej będzie Ci go żal za kilka lat, szybko wypalisz się zawodowo, będziesz sfrustrowana - co będzie się odbijało i na Tobie, i Twoich pacjentach). Niezależnie od tego polecam Ci kontakt z psychologiem/psychoterapeutą/innym specjalistą, jeśli czujesz, że nie radzisz sobie z sytuacją i odbija się to poważnie na Twoim samopoczuciu. Najważniejsze jest zdrowie, zwłaszcza psychiczne
-
Czy studia medyczne są piekłem ?
U nas tylko 6. rok. Codziennie zajęcia na rano, pierdylion egzaminów - większość kilkustopniowa, dużo obowiązkowych wykładów po południu, jakieś (również popołudniowe) egzotyczne zajęcia ze stomy... Mam wrażenie, że od listopada mam cały czas sesję egzaminacyjną i do tego muszę się pojawiać w różnych dziwnych miejscach zamiast np. się wyspać. Zajęcia zblokowane wcale aż tak bardzo nie ułatwiają sprawy, bo nie zawsze zaraz po bloku ma się możliwość zdania wszystkich części egzaminu, czyli np. wychodzi tak, że mając zajęcia z psychiatrii zdaje się egzamin z ginekologii. Oczywiście nieobecność z powodu egzaminu zazwyczaj trzeba odrobić, jeśli nieszczęśliwie odbywało się np. jego część praktyczną rano. Często też możliwość zdawania czegoś jest blokowana, np. terminy z okulistyki są udostępniane dopiero od stycznia, bo wtedy kończą się obowiązkowe wykłady, więc robi się kumulacja osób z poprzednich miesięcy i młodszego rocznika, który ma oko wcześniej... I tak dalej... Edit: I zapomniałam o moim ulubionym. Nieświadomi niczego znajomi, którzy studiowali co innego, często wypowiadają zdanie: "e, Ty to pewnie już teraz masz mało zajęć, egzaminów, bo to ostatni rok..."... Nie wiem wtedy czy się śmiać, czy płakać, czy gryźć?