A mi studiowanie bardzo pomaga, zajęcia mam krótko bo zwykle do 12, 13, środy wolne, na biologii medycznej rozpracowaliśmy całą genetykę, na czterech chemiach jakie teraz mam robimy doświadczenia, które pozwalają zrozumieć chemię, podam przykład, który jest jednym z wielu: we wtorek na chemii fizycznej miałam wykład z elektrochemii (calutki licealny materiał plus dzisiaj na ćwiczeniach robiliśmy ogniwa, cała elektrochemia była wreszcie "namacalna" i mogłam zobaczyć jak to tak naprawdę działa, co się roztwarza, co się osadza w jakich roztworach następuje pasywacja, wymiana elektronów, plus asystenci, którzy z lekkością o elektrochemii opowiadają i umieją ją wreszcie wytłumaczyć ) Jeszcze dodatkowo u nas na uczelni są prowadzone zajęcia wyrównawcze z fizyki, na których powtarzany jest materiał z liceum Więc to chyba zależy od kierunku bo mi się nabywana na studiach wiedza do matury niezwykle przydaje Osobiście uważam, że siedzenie w domu nie nadaje się dla każdego, ja bym na przykład nie umiała bo bym chyba zwariowała codziennie wiedząc, że tak naprawdę nie mam żadnych obowiązków, na studiach przynajmniej są ludzie i jest jakieś "życie".