hahaha świetny ostatni komentarz, słyszałam wiele najróżniejszych opinii od lekarzy, studentów medycyny oraz od samych pielęgniarek. Szczerze mówiąc nie rozumiem osób, które wybierają się na pielęgniarstwo, a potem strajkują, bo mają źle. Doskonale wiedziały na co się piszą, były świadome, a teraz nagle im to przeszkadza. Tak samo nie rozumiem oburzenia na wołanie do nich per "siostro". Od października sama zaczynam studia na kierunku pielęgniarskim (chyba jestem jedyną osobą tego kierunku na tym forum) i zdaję sobie sprawę co tak naprawdę będzie należeć do moich obowiązków i ile mniej więcej będę zarabiać, a wiadomo, ze atmosferę w pracy tworzy grupa nie jednostka. Ważne, zeby strony potrafiły ze sobą współpracować, bo zawsze wpajano mi, że służba zdrowia nie dzieli się na lepszych (lekarzy) i gorszych (pielęgniarki) tylko jest to wspólna praca na rzecz dobra pacjenta