Witam. Zastanawiam się nad bliską przyszłością kardiologii w Polsce. W tej chwili w Polsce wg rejestru NIL praktykuje ok 3000 kardiologów. W 2007 ta specjalizacja stała się podstawowa i przez długi okres czasu była deficytowa. Jest ponad 2000 miejsc szkoleniowych i większość z nich jest zajęta. Wynika z tego, że liczba kardiologów w ciągu następnych 10 lat może się prawie podwoić. Rynek się wysyci, duża konkurencja i problem z zatrudnieniem. Co o tym myślicie?