Temat może trochę niestandardowy jak na ten dział, ale sprawa mnie ciekawi - czy istnieje coś takiego jak życie prywatne anestezjologa? Od jakiegoś czasu myślę o tej specjalizacji i dociera do mnie co jakiś czas informacja że anestezjolog musi żyć tylko pracą, zero życia rodzinnego, zero czegokolwiek. Trafiłem też gdzieś na statystykę (co prawda z USA, ale jednak), w której stało że średnio najwięcej czasu w pracy spędzają właśnie anestezjolodzy. Nie ma wątpliwości ze są specki bardziej i mniej absorbujące i aiit zdecydowanie należy do tych pierwszych, ale czy to faktycznie jest reguła, po prostu rybka albo akwarium - anestezjolog+życie prywatne=marny anestezjolog i marne życie prywatne? Czy może jednak da radę to jakoś pogodzić?
Dzięki za odpowiedź