Beatast, gratulacje. Fajna postawa.
Mój dziadek poszedł na medycynę w wieku 40 lat i do późnych lat pracował jako lekarz (zresztą, bardzo dobry). Ok, to były inne czasy, ale przykład fajny.
Ja talentu dziadka nie mam, ale tak mi się w życiu ułożyło, że też poszłam na właściwe studia później, w wieku 29 lat. Dzienne, inżynierskie (drugi kierunek). Teraz jestem na 3 roku i po studiach zamierzam pracować w nowym zawodzie. A z ludźmi z roku nie mam żadnych problemów. Śmiem twierdzić, że jakoś specjalnie od nich nie odstaję.