Nie słyszalam, zeby ktoś, kogo znam, musiał składać pozew przeciwko lekarzowi. Karygodne błędy- trwały uszczerbek na zdrowiu etc. znam jedynie z artykułów w gazecie. Lekarze na zajęciach też nie opowiadają nam o takich przypadkach. Teraz nasza grupa ma zajęcia na Oddziale Pediatrycznym i z tego, co mówił nam pewien przesympatyczny Doktor, pediatrze od czasu do czasu zdarza się dostac wezwanie do sądu. I wtedy człowiek robi rachunek sumienia na kilka lat wstecz, nie przypomina sobie nic, za co mógłby zostać pozwany. Albo okazuje się, w najgorszym przypadku, że dziecko zjadło na śniadanie zupę mleczną po której zwymiotowało, albo... w charakterze świadka sprawy rozwodowej Państwa X, których dziecko 7 lat temu było leczone w tym szpitalu.