-
Czy zmieniać kierunek?
temat odpowiedział studentkadietetyki → na studentkadietetyki → Zapytaj studenta medycyny - gorąca linia dla kandydatówTeż myślałam o farmacji, ale widzę moją mamę po farmacji na GUMedzie, wiem jak jest ciężko na studiach, a potem jak wygląda dzisiaj praca w aptece. Poza tym ja zawsze byłam za biologią, bardziej niz za chemią. Coraz bardziej się przekonuję, żeby spróbować. Mam rok i dwa miesiące. A to może być ostatnia szansa...i jednak tak jak mówisz, nie ma nic do stracenia. Powiedz mi coś więcej jak jest Ci na studiach; czy w Polsce rzeczywiście jest tak mało szans na zrobienie specjalizacji? Czy praca wygląda bardzo ciężko, tzn dlugie dyżury, mało okazji, aby zrobić, nauczyć się czegoś samemu? Kiedyś marzyłam, żeby być dietetykiem, ale czuję, że to zbyteczny zawód, świetny jako hobby, ale ciężki do źródła utrzymania..
-
Czy zmieniać kierunek?
temat odpowiedział studentkadietetyki → na studentkadietetyki → Zapytaj studenta medycyny - gorąca linia dla kandydatówTak, zaczęłam studia w 2014, więc za rok kończę I stopień. Waham się bardzo, za 2 lata w czerwcu zamierzam z narzeczonym wziąć ślub, więc tak naprawdę musiałabym liczyć na pomoc z jego i strony moich rodziców. Ale czuję, że mimo, że tematyka studiów mnie się podoba, to marnuję swój czas i lata, na zdobywanie wiedzy, której mogłabym się więcej nauczyć sama, czytając książki itp, bo dietetyka na gumedzie jest prowadzona w sposób baaaardzo odbiegający od odpowiedniego. Martwi mnie też ogrom nauki na medycynie, że nie będę miała czasu na nic, żeby zdawać wszystkie egzaminy. Poza tym, mimo, że miałam anatomię, biochemię itp, nie przepiszą mi tych przedmiotow.
-
Czy zmieniać kierunek?
Nigdy nie radziłam się nikogo na żadnym forum. Nigdy też nie musiałam na nim prosić o pomoc. Teraz szukam jak najwięcej źródeł rad, wsparcia, pomocy. Jestem studentką drugiego roku dietetyki na gumedzie. To był w liceum kierunek na który zdecydowałam się już w pierwszej klasie. Myślałam trochę o farmacji, ale mając mamę jako doktora farmacji, widząc jej niewdzięczna pracę, dałam sobie spokój. Może trochę bałam się wtedy tej nauki na medycynie, nie wiem. Do matury uczyłam się sama, tylko szkoła i nauka wlasna, myślę że w stopniu umiarkowanym, i zdałam ją na 142 punkty (biologia 72 i chemia 70). Na studiach od początku nagle stałam się bardzo zdyscyplinowana i ambitna. Do każdego kolokwium czy egzaminu uczę się bardzo długo, dokładnie. Aby dostać 5. Od kilku tygodni czuje coraz większe powołanie do medycyny, ciągle o tym myślę. Nie spełniam się w pełni na swoim kierunku, czuję po prostu, że stać mnie na więcej. Studia są ciekawe, interesuje mnie to, ale bycie dietetykiem w tych czasach jest ryzykowne bardzo, szczególnie przy nawale pseudo dietetykow z FB i instagrama. Chciałabym żeby moja praca była potrzebna ludziom. A w zawodzie, do którego się teraz uczę, pasuje mi tylko praca jako dietetyk kliniczny. Myślę o poprawie matury w 2017, mialabym już licencjat z dietetyki. Boje się i nie wiem co robić. Proszę Was bardzo o rady, o swoje opinię. Pozdrawiam.
studentkadietetyki
Members
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta