Czerniak skóry jest obecnie coraz częściej występującym nowotworem. Wcześnie wykryty daje szanse skutecznego wyleczenia. Niestety, w dalszym ciągu wiele przypadków wykrywanych jest w zaawansowanym stadium, co znacznie pogarsza rokowanie. Do niedawna, bo jeszcze kilka lat temu, jedyną możliwością leczenia systemowego była klasyczna chemioterapia, której efekty nie były najlepsze.
Jednakże od kilku lat jesteśmy świadkami najnowszej historii medycyny. Na naszych oczach dokonał się przełom, jakim było wprowadzenie terapii celowanej i immunoterapii w zaawansowanym, przerzutowym czerniaku. Na początku nowe metody leczenia stanęły otworem przed pacjentami, u których stwierdzono obecność mutacji BRAF w genomie komórkach nowotworowych. Dla tych chorych adresowane jest przeciwciało anty-BRAF, czyli wemurafenib, który spowodował znaczne wydłużenie okresu wolnego od progresji choroby (PFS), a także czasu całkowitego przeżycia (OS). Kolejnym krokiem było wprowadzenie w drugiej linii leczenia ipilimumabu - przeciwciała przeciwko receptorowi CTLA-4. Jest to immunoglobulina, która dawała dość dobre odpowiedzi, ale niestety u niewielkiego odsetka chorych. Dlatego też, biorąc pod uwagę dalsze postępy w terapii, obecnie odchodzi się od tego środka. W dalszym etapie wprowadzono drugie przeciwciało anty-BRAF, czyli dabrafenib. Jest to lek o podobnym działaniu do wemurafenibu, jednak o innym, korzystniejszym profilu toksyczności. Ponadto najnowsze badania wykazały, że dużo większą skuteczność ma połączenia inhibitora BRAF z inhibitorem MEK (np. trametynibem), co znacząco zwiększa skuteczność terapii. Prawdziwym krokiem milowym okazało się jednak wprowadzenie w Polsce programów terapeutycznych dla dwóch nowych przeciwciał, skierowanych przeciwko białku PD-1, co miało miejsce 1 lipca 2016 roku. Te dwa leki to pembrolizumab i niwolumab. Są to przeciwciała o innowacyjnym działaniu, znajdujące zastosowanie zarówno w pierwszej (u pacjentów bez mutacji BRAF), jak i w drugiej linii leczenia (u chorych, u których stwierdzono obecność mutacji BRAF).
Jakie to ma znaczenie?
Porównajmy to, co było jeszcze do niedawna i to, co mamy do dyspozycji teraz. Klasyczna chemioterapia pozwalała na uzyskanie okresu wolnego od progresji choroby rzędu 5-6 miesięcy. Przeciwciała anty-BRAF i anty-CTLA-4 wydłużyły ten okres do około roku. Najnowsze leki, czyli przeciwciała anty-PD1 pozwalają na osiągnięcie mediany (!) PFS przewyższającego 2 lata. Mogłoby się wydawać, że to niedługo jeśli chodzi o wartość bezwzględną. Jednakże trzeba zauważyć, że w ciągu kilku ostatnich lat udało się osiągnąć ponad czterokrotne wydłużenie okresu wolnego od progresji choroby. Dla przeciętnego pacjenta to jest ogrom czasu. A w pojedynczych przypadkach zastosowanie nowoczesnych leków to szansa na niespotykane wcześniej w zaawansowanym czerniaku wieloletnie przeżycie.
Należy nadmienić, iż badania nad nowymi przeciwciałami oraz nowymi konfiguracjami leków trwają cały czas. Oby tak dalej.
Gonzo
Rekomendowane komentarze
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.