Było rozczarowanie, były marzenia, były myśli i plany, były słowa pisane i mówione - w walce o podwyżki i godne życie w trakcie specjalizacji polskim rezydentom pozostały: CZYNY.
Jeśli jesteś całkowicie zadowolony z przebiegu Twojej specjalizacji, z rezydenckiej pensji, z wolontariatu, który kochasz, z lubością realizujesz swój program specjalizacji od A do Z, dyżury w Twoim miejscu szkoleniowym mógłbyś robić do końca życia i z utęsknieniem czekasz na egzaminacyjną loterię PES z plusem - nie pojawiaj się jutro na spotkaniu w Okręgowej Izbie Lekarskiej o 11.00…
Jeśli spośród wszystkich członków zamkniętej grupy „Porozumienie Rezydentów” na Facebooku na sobotnim spotkaniu zjawi się 1% powinno nas być 164 i jedna trzecia człowieka. Kimkolwiek jesteś - nie bądź anonimową jedną szesnastotysięczną. Może jesteś lekarzem rezydentem, może stażystką, może studentem, który poważnie traktuje przyszłą pracę, może emigrantką jedną nogą, a może przyszłym ministrem zdrowia! - nie daj innym decydować za siebie. Spotkajmy się w Warszawie, zewrzyjmy szyki i postawmy na swoim: codziennie w naszych rękach spoczywa ludzkie życie - weźmy w nie WŁASNY LOS.
A wszystkim, którzy myślą, że inni za nich to załatwią, mówimy: niejedna wielka inicjatywa upadła jednym przeważającym głosem. Tak chcecie przejść do historii?
Na spotkaniu przy ul. Puławskiej 18 w Warszawie ustalona zostanie strategia postępowania młodych lekarzy na każdą ewentualność (z demonstracją włącznie). A ostateczne rozstrzygnięcia naszej wielomiesięcznej batalii to kwestia najbliższych tygodni.
Umiesz liczyć - licz na siebie. My też na Ciebie liczymy!
Mateusz Malik, lekarz

Rekomendowane komentarze
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.