Na łamach dzisiejszych dzienników można było usłyszeć o pustym, całkowicie nowym szpitalu onkologicznym w Lublinie - podany powód? Brak kontraktu. Na podstawie uslyszanych informacji chciałbym przeanalizować jak szybko można popaść w skrajne oburzenie. Od razu przychodzą do głowy pytania: jak to możliwe? Szpital stoi pusty, personel jest, a gdzie pacjenci? Czy nie można tego po prostu załatwić? No i akurat w tym przypadku pytania wydają się (przynajmniej mi!) trafne, a odpowiedzi proste. Biurokratyzacja, mnóstwo formalności, nie dogadano się, NFZ znów robi problemy. Chciałem jednak zwrócić uwagę na to, że oceniając taką sytuacje powinniśmy bardzo dokładnie znać racje drugiej strony i rzeczywistą sytuacje (np. w regionie). Może się bowiem ukazać, że np. szpital był budowany mimo tego, że w regionie są 2 inne podobne ośrodki i od początku było wiadomo, że kontraktu nie będzie szybko. Ale ja tego nie wiem, większość osób która tego nie słyszała, nie wie jak jest na prawdę. Proponuję więc żeby np. kiedy następnym razem usłyszymy jak niegodziwie zachował się lekarz przyjmujący na izbie przyjęć pomyśleć czy dokładnie wiemy jak było w tej sytuacji, w jakich warunkach i jakich okolicznościach sytuacja się zdarzyła ... a potem ewentualnie ocenić. A taką ocenę i tak rozważyć czy szeroko rozgłaszać, bo kiedy my możemy mieć pewność skoro wiemy o sprawie tylko z mediów?
Rekomendowane komentarze
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.