Napisano 4 Styczeń 201214 l comment_19474 Możemy dyskutować, o ile zmieniła się cena tego, czy innego produktu i jakie to ma przełożenie na koszty ponoszone przez pacjenta, ale co w związku z tym? Spróbujcie spojrzeć na reformę z dalszej perspektywy. Moim zdaniem jest ona z góry skazana na niepowodzenie, gdyż polega na jeszcze głębszej ingerencji rządu w rynek, a to nigdy niczego na dłuższą metę nie poprawiło. Tak to już jest od lat, gdy rząd bierze się za "udoskonalanie" czegoś. Końcowy efekt zawsze jest odwrotny do zamierzonego. Pacjenci mieli zyskać, a niestety tracą: pieniądze, nerwy i czas poświęcany im przez lekarza. Sam pomysł nowej ustawy refundacyjnej jest po prostu chybiony, na dodatek proces wdrażania zmian okazał się wyjątkowo nieudolny, co sumarycznie wywołało niesamowity chaos i nerwowe napięcia pomiędzy lekarzami, farmaceutami i pacjentami. Do wszystkiego dokłada się bezczelna arogancja rządu, który podjudza pacjentów mówiąc: "my chcemy płacić za Wasze leki, to lekarze nie chcą wywiązywać się ze swoich obowiązków, nie wiemy o co im chodzi!". Zgłoszenie
Napisano 4 Styczeń 201214 l comment_19475 Ustawa powinna uderzać w apteki a nie lekarzy , zapisy o tym iż to lekarz ma decydować o wysokości refundacji , ponosić konsekwencje finansowe za te decyzje to poroniony pomysł. Lekarz jest by leczyć , to aptekarz jest swojego rodzaju przedsiębiorcą handlowym i to on powinien być na bieżąco ze stawkami refundacji. Wśród negatywnych procederów związanych z lekami tylko 1 dotyczy lekarzy - przepisywanie dużych ilości leków , przekraczających zapotrzebowanie pacjenta - pacjent na na recepcie 3 paczki leku refundowanego , zje 1 , 2 pójdą do szafki , po roku je wyrzuci a apteka zarabia na ich sprzedaży . A tak to powinni nadać farmaceutom odpowiedzialności więcej i uregulować ich rynek Zgłoszenie
Napisano 4 Styczeń 201214 l comment_19476 Ustawa powinna uderzać w apteki a nie lekarzy , zapisy o tym iż to lekarz ma decydować o wysokości refundacji , ponosić konsekwencje finansowe za te decyzje to poroniony pomysł. Lekarz jest by leczyć , to aptekarz jest swojego rodzaju przedsiębiorcą handlowym i to on powinien być na bieżąco ze stawkami refundacji. Wśród negatywnych procederów związanych z lekami tylko 1 dotyczy lekarzy - przepisywanie dużych ilości leków , przekraczających zapotrzebowanie pacjenta - pacjent na na recepcie 3 paczki leku refundowanego , zje 1 , 2 pójdą do szafki , po roku je wyrzuci a apteka zarabia na ich sprzedaży . A tak to powinni nadać farmaceutom odpowiedzialności więcej i uregulować ich rynek Bzdura. Po pierwsze rynku nie wolno regulować. To właśnie przez już istniejące ingerencje powstają takie sytuacje, jak opisałeś. Poza tym, dlaczego ustawa ma uderzać w kogokolwiek? Farmaceuci i tak już odpowiadają za wiele rzeczy, w tym za prawidłowe odczytanie bazgrołów lekarza, a NFZ nakłada na nich kilkutysięczne kary za takie "przestępstwa", jak brak krzyżyka w polu 'Ch. przewlekłe'. Takie chyba jest już polskie myślenie, że jeśli ja mam źle, a sąsiad dobrze, to marzy mi się żeby sąsiad miał tak źle jak ja. Zgłoszenie
Napisano 4 Styczeń 201214 l comment_19478 Rynku ogólnie nie , ale skoro szuka się oszczędności na czymś do czego dopłaca państwo to ono jako płatnik powinno mieć pewne możliwosci regulacji. Takie chyba jest już polskie myślenie, że jeśli ja mam źle, a sąsiad dobrze, to marzy mi się żeby sąsiad miał tak źle jak ja. W jaki sposób odnosi się do do mojej wypowiedzi ? Lekarz ma jasną misje - ma leczyć Farmaceuta w dzisiejszych czasach coraz rzadziej wykonuje sam leki a coraz częściej jedynie stoi za kasą , albo poleca te leki OTC na których apteka ma najlepszy zarobek albo on sam ma osobiste upodobanie Wiec jak już celem oszczędności , ograniczenia malwersacji są podejmowane kroki no to chyba ta 2 profesja może się tym zając z mniejszym uszczerbkiem dla jakości pracy oraz jest to bardziej adekwatne do powagi wykonywanych czynności Zgłoszenie
Napisano 4 Styczeń 201214 l comment_19479 Lekarz jest by leczyć , to aptekarz jest swojego rodzaju przedsiębiorcą handlowym i to on powinien być na bieżąco ze stawkami refundacji Przy czym w wielu wypadkach aptekarz nie jest w stanie okreslić jaką refundacje powinien dostać ten konkretny pacjent. Zgłoszenie
Napisano 4 Styczeń 201214 l comment_19480 Rynku ogólnie nie , ale skoro szuka się oszczędności na czymś do czego dopłaca państwo to ono jako płatnik powinno mieć pewne możliwosci regulacji. Takie chyba jest już polskie myślenie, że jeśli ja mam źle, a sąsiad dobrze, to marzy mi się żeby sąsiad miał tak źle jak ja. W jaki sposób odnosi się do do mojej wypowiedzi ? Lekarz ma jasną misje - ma leczyć Farmaceuta w dzisiejszych czasach coraz rzadziej wykonuje sam leki a coraz częściej jedynie stoi za kasą , albo poleca te leki OTC na których apteka ma najlepszy zarobek albo on sam ma osobiste upodobanie Wiec jak już celem oszczędności , ograniczenia malwersacji są podejmowane kroki no to chyba ta 2 profesja może się tym zając z mniejszym uszczerbkiem dla jakości pracy oraz jest to bardziej adekwatne do powagi wykonywanych czynności Czyli przyznajesz, że jeśli już ktoś musi mieć gorzej, to niech to będą inni, w tej sytuacji farmaceuci. Lepiej twórzmy ustawy z pożytkiem dla wszystkich. Obecne poczynania rządu to podcinanie przysłowiowej gałęzi. Owszem, wydatki publiczne muszą być kontrolowane, ale wszystko należy robić zgodnie z ekonomią, a nie według widzimisię. Nowa ustawa jest, pomijając błędy organizacyjne, klasycznym pogłębieniem interwencjonizmu. Jak uczą najlepsze szkoły ekonomii, nieuchronnie prowadzi to do błędnej alokacji kapitału, a tym samym osłabia gospodarkę i czyni ją podatną na kryzys. Może jestem czarnowidzem, może się po prostu mylę, ale na podstawie mojej skromnej wiedzy ekonomicznej przeczuwam, że to dopiero początek nieszczęść w związku z reformą. Na rynku towarów medycznych spadnie konkurencja, bo nowym firmom będzie jeszcze trudniej się przebić. Ponadto wzrośnie korupcja przy tworzeniu nowych list i wyliczaniu limitów refundacji. Koszty utrzymania systemu pójdą przez to wszystko w górę, a zamrożenie budżetu na stałym poziomie do 2015r. zrodzi pytania 'komu zabrać, żeby innym dać?'. Jakość usług się obniży, bo zestresowany groźbą kary lekarz będzie miał kolejny obowiązek do wypełnienia, co trochę wydłuży kolejki. Na końcu tego walącego się domina jest nieszczęsny pacjent, który przecież miał na zmianach skorzystać. Zgłoszenie
Napisano 4 Styczeń 201214 l comment_19485 Jestem studentem dosyć wczesnego roku wiec wszelkie informacje pozyskuje z przekazów medialnych A one mówiły o tym że główne zmiany to : - to o lekarzach ich biurokracji i karach - zakazowi kart lojalnosciowych -stałych cenach leków refundowanych Przeciwko punktowi 1 się przeciwstawiłem a stała cena i brak kart lojalnościowych jest słuszny A powstawanie list leków refundowanych teraz czym się będzie różnic od tych jakie powstawały np miesiąc temu ? - pytam w kontekście wzrostu korupcjogennosci jaki postulujesz Zgłoszenie
Napisano 4 Styczeń 201214 l comment_19489 Korupcjogenność wynika z faktu ustalania kwot refundacji i list leków przez urzędników. Zgadzam się, że dotychczas nie było dobrze, że pieniądze się marnowały itd itp. Nowa ustawa tego nie naprawia, lecz jeszcze pogarsza sytuację. ...ech, dużo mógłbym na ten temat pisać. Najważniejsze już napisałem. Jeśli ktoś ma ochotę poczytać więcej o wadach ustawy z punktu widzenia austriackiej szkoły ekonomii (nie do usłyszenia w mediach), to polecam komentarz dostępny tutaj: http://tnij.us/komentarz Zgłoszenie
Napisano 5 Styczeń 201214 l comment_19502 Zapoznałem się z szerszymi materiałami niż poprzednio i zgadzam się z tym że cała ustawę trzeba spalić dla dobra ludzkości Zgłoszenie
Napisano 21 Wrzesień 201213 l comment_23781 Pomysł na reformę NFZ http://www.tvn24.pl/ida-zmiany-w-nfz,278113,s.html Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.