Napisano 20 Luty 20169 l comment_32858 Nigdy nie radziłam się nikogo na żadnym forum. Nigdy też nie musiałam na nim prosić o pomoc. Teraz szukam jak najwięcej źródeł rad, wsparcia, pomocy. Jestem studentką drugiego roku dietetyki na gumedzie. To był w liceum kierunek na który zdecydowałam się już w pierwszej klasie. Myślałam trochę o farmacji, ale mając mamę jako doktora farmacji, widząc jej niewdzięczna pracę, dałam sobie spokój. Może trochę bałam się wtedy tej nauki na medycynie, nie wiem. Do matury uczyłam się sama, tylko szkoła i nauka wlasna, myślę że w stopniu umiarkowanym, i zdałam ją na 142 punkty (biologia 72 i chemia 70). Na studiach od początku nagle stałam się bardzo zdyscyplinowana i ambitna. Do każdego kolokwium czy egzaminu uczę się bardzo długo, dokładnie. Aby dostać 5. Od kilku tygodni czuje coraz większe powołanie do medycyny, ciągle o tym myślę. Nie spełniam się w pełni na swoim kierunku, czuję po prostu, że stać mnie na więcej. Studia są ciekawe, interesuje mnie to, ale bycie dietetykiem w tych czasach jest ryzykowne bardzo, szczególnie przy nawale pseudo dietetykow z FB i instagrama. Chciałabym żeby moja praca była potrzebna ludziom. A w zawodzie, do którego się teraz uczę, pasuje mi tylko praca jako dietetyk kliniczny. Myślę o poprawie matury w 2017, mialabym już licencjat z dietetyki. Boje się i nie wiem co robić. Proszę Was bardzo o rady, o swoje opinię. Pozdrawiam. Zgłoszenie
Napisano 20 Luty 20169 l comment_32859 Rozumiem, że za rok będziesz mieć licencjat z dietetyki? Jeśli tak - nic nie stoi Ci na przeszkodzie spróbować poprawić maturę i zacząć nowe studia - w razie czego masz w kieszeni licencjat i gdyby nie spodobała Ci się medycyna, masz już jeden papier w kieszeni. Zgłoszenie
Napisano 21 Luty 20169 l Autor comment_32860 Tak, zaczęłam studia w 2014, więc za rok kończę I stopień. Waham się bardzo, za 2 lata w czerwcu zamierzam z narzeczonym wziąć ślub, więc tak naprawdę musiałabym liczyć na pomoc z jego i strony moich rodziców. Ale czuję, że mimo, że tematyka studiów mnie się podoba, to marnuję swój czas i lata, na zdobywanie wiedzy, której mogłabym się więcej nauczyć sama, czytając książki itp, bo dietetyka na gumedzie jest prowadzona w sposób baaaardzo odbiegający od odpowiedniego. Martwi mnie też ogrom nauki na medycynie, że nie będę miała czasu na nic, żeby zdawać wszystkie egzaminy. Poza tym, mimo, że miałam anatomię, biochemię itp, nie przepiszą mi tych przedmiotow. Zgłoszenie
Napisano 21 Luty 20169 l comment_32861 Wiem po kilku latach studiów, że trzeba iść za głosem serca i tego, co podpowiada rozum. Jestem na medycynie, ale wiem, że w zawodzie odnalazłabym się lepiej jako farmaceuta niż lekarz. Jednak wcześniej wydawało mi się, że wszyscy wokół wiedzą lepiej, łącznie z moimi koleżankami z grupy, które rzuciły farmę dla medycyny - że nie ma co się pchać na farmację, także wierząc, że robię dobrze, poszłam i zostałam na medycynie. Podobno lepiej tam, gdzie nas nie ma, więc nie wiadomo jak byłoby mi na farmie. Ale po prostu za późno dojrzałam do decyzji, co dla mnie byłoby na 100% najlepsze, a teraz już czasu nie cofnę. Jeśli chodzi o czas na medycynie - wiadomo, że przed egzaminami jest go mniej, ale poza tym jest wystarczająco dużo, żeby pogodzić to z innymi sprawami. Zależy od organizacji, chęci i predyspozycji, nikt nie wie, jak będzie u Ciebie. Proponuję Ci iść na wolontariat w wakacje do szpitala i zobaczyć od środka, jak praca lekarza wygląda i spróbować wyobrazić się w niej. Ja za późno sobie zdałam sprawę, że wszystko mi się podoba chyba jedynie z zewnątrz Zgłoszenie
Napisano 21 Luty 20169 l Autor comment_32864 Też myślałam o farmacji, ale widzę moją mamę po farmacji na GUMedzie, wiem jak jest ciężko na studiach, a potem jak wygląda dzisiaj praca w aptece. Poza tym ja zawsze byłam za biologią, bardziej niz za chemią. Coraz bardziej się przekonuję, żeby spróbować. Mam rok i dwa miesiące. A to może być ostatnia szansa...i jednak tak jak mówisz, nie ma nic do stracenia. Powiedz mi coś więcej jak jest Ci na studiach; czy w Polsce rzeczywiście jest tak mało szans na zrobienie specjalizacji? Czy praca wygląda bardzo ciężko, tzn dlugie dyżury, mało okazji, aby zrobić, nauczyć się czegoś samemu? Kiedyś marzyłam, żeby być dietetykiem, ale czuję, że to zbyteczny zawód, świetny jako hobby, ale ciężki do źródła utrzymania.. Zgłoszenie
Napisano 27 Luty 20169 l comment_32915 Niestety nie odp. Ci na pytanie, czy jest bardzo ciężko po studiach i jak wygląda praca, bo jestem dopiero na V roku. Co do szans na zrobienie specjalizacji - zależy, jaką chcesz zrobić. Łatwiej dostać się np. na medycynę rodzinną, trudniej na dermatologię. Zgłoszenie
Napisano 27 Luty 20169 l comment_32916 Jakąś specjalizację zrobi się na pewno: na niektóre zostają wolne miejsca. Problem w tym, że nie są to intratne "gabinetówki", a np. interna, pediatria. Zgłoszenie
Napisano 27 Luty 20169 l comment_32923 Także zależy, jaką specjalizację chcesz robić. Możesz zapragnąć być pediatrą i nie mieć większych problemów ze znalezieniem się na wymarzonej specce lub też wymarzyć sobie okulistykę i się nie dostać, zrobić jakąś inną specjalizację i albo Ci się spodoba i będziesz zadowolona, albo nie i będziesz sfrustrowana. Zgłoszenie
Napisano 27 Luty 20169 l comment_32926 Czasem i na takie oko da się dostać. Czasem trzeba sobie wychodzić, ale się da. Zgłoszenie
Napisano 1 Marzec 20169 l comment_32951 w sumie tutaj nikt jednoznaczniej odpowiedzi nie udzieli, zależy od Twojej specjalizacji Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.