Jak w temacie. Jako, że jestem osobą bardzo aktywną, lubiącą się pobrudzić i przecierać szlaki w terenie, działać pod presją i w trudnych warunkach to zastanawiam się gdzie mógłby pracować lekarz aby wykorzystać w pełni swój potencjał. Jakie macie pomysły ciekawej pracy po medycynie, która by wymagała wytrzymałości fizycznej i psychicznej - pracy nie koniecznie w szpitalu? Ta robota nie musi być mega zarobkowa.
Myślałem o wojsku, ale jak zasięgnąłem informacji jak wygląda tam praca lekarza to się zasmuciłem wielce - jest zapotrzebowanie na wykształciucha z pieczątką, a nie na specjalistę. Lepiej bym się w armii spełnił jako ratownik medyczny.
Wiem, że może wymagam od swojego przyszłego fachu gruszek na wierzbie, ale jak raz może są miejsca gdzie potrzebują lekarzy do cięższych zadań.
Byłbym wdzięczny za WSZELKIE pomysły. Pewnie też wielu z Was też ma rozterki odnośnie późniejszej kariery i nie widzi siebie jedynie przy szpitalnym łóżku.