Wydaje mi sie ze kolega blademccoy zadał dosyć proste pytanie i prosił o odp za i przeciw a mało interesuja go filozoficzno egzystencjnonalne rozwazania.
Kolega student (berbelek) byc moze słyszał inne opinie o pracy w poz lub pogot. Prawdopodobnei dlatego ze zarobki sa zróznicowane inaczej sie zarabia we Wrocławiu ( 25-50) a inaczej w mniejszych miejscowowsciach (Oława, Opole ) gdzie nie ma rąk do pracy ( 50-100 POZ i S )
Natomiast zarobki dla lekarza SORU -oczywscie specjalisty med ratunkowej to zupelnie inna bajka
pytałem 3 lekarzy ,dwóch odpowiadało 200 zł brutto a jeden (asysten z med ratunkowej ) odpowiedział dość oględnie ze przy 10 dyzurach (12 h )w miesiącu zarabia sie miedzy 10-14 tys na ręke
Kolega student zawsze moze zmienic zawód ...otworzyć warzywniak, bar mleczny lub zostać krawcem-wtedy zycia na pewno sie nie przegra
NIe ma lepszego zawodu niż lekarz-ze wzgledu na mozliwosci, które sie przed absolwentem otwieraja ( w PL i zagranicą)
Ale do tego trzeba miec wiedzę i umiejętnosc . Trzeba lubić swoja prace. Odrobina ambicji i wytrwałości w nauce jezyków ( przynamniej 2 w stopniu B1) tez jest niezbędna. A jak jest się c***ą pierdzącą w stołek,czekająca na manne to wtedy nigdy nie bedzie sie zadowolonym z profitów związanych z bycia medykiem
Ale do rzeczy spec med ratunkowej
-specjalizacja pod względem merytorycznym (teoria) bardzo prosta
-wysoka stawka godzinowa ( 200 zł brutto)
-zapotrzebowanie na tych specjalistów w całej Europie
-lek ratunkowy nie ma potrzeby dorabiać po godzinach pracy ( wiec gab prywatny nie gra roli)
-mozliwosc otwarcia lub podjęcia pracy w firmach szkolących laików z BLSU, ratowników i lekarzy z ALSu
-po ratunkowej mozna łatwiej zrobic med sportową i załapac sie do pracy w renomowanym klubie sportowym
specjalizacja wazna, potrzebna, dochodowa i przyszłościowa