W Polsce perspektywy są jakie są (kiepska sytuacja OITów na ten przykład), a że specjalizacja jest mocno deficytowa na zachodzie to ludzie wyjeżdżają.
Z leczenia bólu da się, ale sama specjalizacja z anestezjologii to za mało, żeby się tym profesjonalnie zająć. Co do znieczuleń ambulatoryjnych - są tacy, co tylko tym się zajmują, co kto lubi.
Ah to jest temat, o którym można pisac dużo, opowiadać masę historyjek i tak dalej. Generalnie jak ktoś da wejść sobie na głowę to będzie miał problem z zabiegowcami
Anestezjolog może mieć do powiedzenia sporo albo nic - generalnie jeśli nie zgodzi się znieczulić to zabieg się nie odbędzie (chyba, że ktos na oddziale robi krecią robotę i chodzi znieczulać wszystko jak leci).
Nie lubię sudoku - wolę coś poczytać na Kindlu.