To zależy od uczelni, na którą chcesz się przenieść. Najlepiej byłoby zadzwonić do jej dziekanatu. W moim przypadku (ale nie przenosiłam się do Krakowa) teoretycznie wymagali odpowiedniej średniej (chyba 4) i matury zdanej z wymaganych w rekrutacji przedmiotów, ale wiem, że w praktyce nie miało to żadnego znaczenia. Gdzie indziej może być inaczej. Najważniejsze jest rozliczenie się z uczelnią macierzystą (obiegowka, dokument poswiadczajacy przebieg studiow) i zaniesienie papierów w terminie na uczelnię, na którą chcesz się przenieść (w moim przypadku np. 15 sierpnia, warto zabrać się za to wcześniej). Trzeba miec zaliczony rok: terminy wrześniowe nie wchodzą w grę. Inną opcją jest wzięcie udziału w rekrutacji: wtedy bardzo prawdopodobne, że nie każą Ci iść na pierwszy rok,tylko (o ile różnice programowe nie są jakieś ogromne) od razu na ten, na który miałabyś iść. Szansa, że to wypali jest w zasadzie bardzo duża, bo na ile wiem, to jest studenta prawo, żeby się przenieść, jeśli spełnia określone kryteria, i uczelnia musi uzasadnić ew. odmowę (np. brakiem miejsc), a zawsze po pierwszej odmowie można się odwołać do rektora i wtedy też zgody się zdarzają. Generalnie trzeba mieć trochę samozaparcia, bo to walka z dwoma dziekanatami, ale jak ich przetrzymasz nerwami, to powinno być ok