Trochę tego jest. Zuważyłem pewną prawidłowość, że sporo osób staje się hipochondrykami. Coś zaboli, coś wyskoczy - już umieram. Z jednej strony to dobre, ale z drugiej strony problematyczne.
Do modnych dolegliwości można też zaliczyć męskie problemy erekcyjne. Temat rzeka - ale panowie też stają się pod tym względem bardziej świadomi niż kiedyś.