-
Medycyna niekonwencjonalna - co o tym myślicie?
Bioenergoterapia - leczenie bioenergią - to jest niebezpieczne chochsztaplerstwo, ktore nie dziala (jest to placebo), a niejednego zaprowadzilo na cmentarz - dlatego, ze wiekszosc bioterapeutow odradza leczenie farmakologiczne, a jak sie pozniej okaze ze te seanse nic nie daly to najczesciej stan chorego jest juz terminalny. Sporo takich chochsztaplerow dorobilo sie fortuny na naiwnosci i krzywdzie chorych ludzi. Radiestezja - likwidacja jednostek chorobowych za pomocą wahadeł - sam okolo roku 2000 potestowalem radiestetow (mialem paru znajomych) - i wyszlo ze to jest bzdura. Test polegal na uzyciu 10 czarnych kinderniespodzianek, w 9 kulka 10mm, stalowa, w jednej kulka 10mm, moziezna. Kinderniespodzianki byly losowane, potem ulozone na stole i radiesteta mial znalezc ta z miedzia. Ilosc trafien wychodzila ponizej 10% - z czego wynika, ze jest to niepowtarzalne - co swiadczy o tym, ze to moze byc co najwyzej placebo. Homeopatia - leczenie zdynamizowanymi roztworami wodnymi danej substancji najczęściej pochodzenia roślinnego lub mineralnego - polecam artykol w miesieczniku "Sluzba zdrowia" z dnia 26 lipca 2006 - tam jest opisane to najwieksze oszustwo w dziejach medycyny. Urynoterapia - leczenie moczem - jest to nie zbadane, picie moczu moze byc niebezpieczne (a niektorzy to robia) - jak ktos ma uszkodzone nerki to moze za barzo zwiekszyc ilosc produktow przemiany materii (ktore zamiast zostac usuniete - zostana spowrotem wprowadzone do organizmu - co zwieksza ich stezenie w organizmie). Byly takie przypadki wsrod zasypanych gornikow, ktorzy przezyli pijac mocz, a po wyjechaniu z kopalni musieli byc leczeni na nerki. Metody, ktore uzywaja czynnik fizyczny lub chemiczny - moga miec jakis wplyw, zeby to dopuscic to powinni to najpierw przebadac czy jest to skuteczne. Apiterapia (jad pszczeli) - moze to byc niebezpieczne jesli osoba nie wie, ze jest na jad uczulona. Slyszalem o kilku przypadkach zlagodzenia tym sposobem reumatyzmu. Fitoterapia - czesc lekow jest oparta na ziolach, jesli dane ziolo zawiera substancje czynna to bedzie dzialac. Niektore rosliny maja substancje ktore w malym stezeniu sa lecznicze, a w wiekszym - toksyczne - co warunkuje koniecznosc standaryzowania preparatow otrzymywanych z tych roslin. Na pewno czegos takiego bym nie kupil w sklepie zielarskim - jesli cos ma byc lekiem to miejscem sprzedazy powinna byc apteka. Jesli to ma byc suplement, ktory ma udowodniony brak szkodliwosci to niech sobie go tam sprzedaja. Chiropraktyka - leczenie poprzez manipulację kręgosłupem - jesli zna ta metode lekarz ortopeda i zbada pacjenta przed jej uzyciem (m. innymi RTG - zeby wykluczyc np. zwyrodnienia) to moze to w niektorych przypadkach byc skuteczne. Jesli to robi jakis chochsztapler, ktory nie posiada ani wiedzy ani sprzetu - to w najgorszym przypadki pacjent przyjdzie do takiego na nogach, a wyjedzie na wozku inwalidzkim. (np. gdy ktos taki bedzie chcial "prostowac kregoslup", zdjecia RTG nie zrobi bo nie bedzie mial czym, a okaze sie ze bedzie jakies zwyrodnienie i w trakcie "zabiegu" uszkodzi rdzen kregowy. Chochsztaplerow zerujacych na choryuch ludziach jest coraz wiecej i potem bedziemy wszyscy placic coraz wieksze skladki na leczenie tych ludzi, ktorzy poprzez korzystanie z uslug tych chochsztaplerow pogorsza swoj stan. Sporo winy jest w NFZ i obecnym, systemie, gdzie lekarz specjalista dla wiekszosci ludzi nie jest dostepny w rozsadnym terminie.
-
przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
Krytykowac kazdy potrafi. Napisalem to do czego doszedlem - jak znasz cos innego co naprawde dziala to napisz na forum lum maila. Nie szukam marketingowego belkotu co to podaje dane z sufitu (patrz np. reklamy systemu SITA - ktory tez kiedys testowalem i wyniki wyszly o wiele gorsze niz to co oni podaja - czyli podali nieprawde wzieta z sufitu). Nie szukam placebo bo placebo u mnie nie dziala - ja uwieze ze cos dziala dopiero jak zobacze ze to dziala (dodatnie sprzezenie zwrotne).
-
przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
Prawdopodobnie by to musialo byc cos coby dzialalo na podobnej zasadzie co defibrylator tylko kilkanascie razy mniejsza energia impulsu i ewentualnie inny ksztalt impulsu (tu prawdopodobnie wystarczy impuls o najkrotszym czasie jaki jest sie w stanie odczuc, o na tyle duzej energii zeby byl dosc mocno odczuwalny i na tyle malej energii, zeby nie mial wplywu na rytm pracy serca, elektrody mozliwie daleko od serca np. obie na jednej nodze - ma to tylko dac "kopniecie" - gdyz z tego wypadku wynika jednoznacznie, ze mozg rejestruje i pamieta zdarzenia zwiazane z silnym impulsem typu strach, uderzenie, a reszte - pomija jako nieistotne dla przetrwania. Jak inaczej sie emocjami sterowac nie da to pozostanie wykorzystac impulsy elektryczne. Prawdopodobnie nadawal by sie do tego ktorys z aparatow serii automeridian (jest to fabryczny stymulator od elektroakupunktury, zasialny z baterii 6F22, przetwornica jest w samym aparacie) po zmianie ksztaltu impulsu i jego energii - tylko ciezko jest zdobyc schemat tego aparatu). Przegryzienie przedluzacza nic nie da - to by musial byc krotki impuls a nie ciagle podlaczenie. Mna wstrzasnelo pelne napiecie 230V - krotki czas (styk koncowki odlaczonego przewodu z wierchem dloni - sila miesni w takim przypadki oderwie dlon od przewodu - jesli dotkniecie nastapilo by od wnetrza dloni to palce zacisna sie na przewodzie)
-
przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
Proby z tDCS zrobione na zasilaczu regulowanym, prad kontrolowany miernikiem. Polozenie elektrod wg strony z schematem, prad: 2mA, czas: 30min., czas przerwy minimum 22h Przyspieszenia tempa nauki nie wykryto - za mala zmiana zeby byla do zmierzenia. Podobno sa jakies srodki/sposoby, ktore daja wymierne efekty - jak ktoz zna takie co by dalo sie je legalnie kupic - to prosze o informacje na pawel_zibi(malpka)poczta.fm. Bo w necie jest masa marketingowego belkotu, ktory promuje niedzialajace metody, a nic sensownego co by dzialalo to nie ma. W miedzyczasie mialem stycznosc z napieciem 230V - wypadek przy pracy (bylo tylko "trzepniecie" bez zadnych innych skutkow). I z tej dniowki najdluzej sie pamietalo ... to co bylo tuz po tym incycencie - wraz z tym ktora to byla puszka laczeniowa i ktory to byl przewod. Czyli mozliwe ze jako dopalacz trzeba by uzyc krotkie impulsy o sporej amplitudzie (nadawalo by sie to do np. slowek)
- przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
-
Jaka jest Waszym zdaniem skala nadużyć w Polsce, względem L4?
W zakladach produkcyjnych gdzie robi szie za marne grosze, i pracodawca oszukuje np. nie wyplacajac nadgodzin czy placac na lewo polowe stawki jest to normalka - jaki pracodawca oszukuje pracownika to pracownik oszukuje pracodawce. Nawet sie na to nazwa utarla: "bialy urlop" Czesto jest to wykorzystywane do tego zeby na lewo do mwyplaty dorobic np. ludzie z dzialow technicznych na l-4 robia fuchy.
-
przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
Tylko jeśli nic innego nie dziala to co pozostaje ? A to co reklamują w sieci że niby "300 slow/h" to jest marketingowy bełkot za ktory chca kase, a to nie działa - jak oni te pomiary robili (jesli wogóle robili) ze im takie głupoty wyszły (bład pomiaru większy ponad 10 razy od wartości zmierzonej).
- przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
-
przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
Wkuwanie na pamiec jakichs czytanek czy wierszydel nie ma sensu - do niczego to nie jest potrzebne. I tak sie to zapomni, a stracony na takie glupoty czas mogby byc na cos barddziej sensownego wykorzystany. Czyli na wiedze, ktora bedzie uzyteczna. A niedosc ze wymagaja na pamiec tyo jeszcze nie ucza skutecznych metod nauki. To tak samo jak zlecic zrobienie instalacji a nie wydac projektu ani zalozen gdzie co ma byc zrobione.
-
przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
Jakby programy szkolne nie byly tak skonstuowane to bym na pamiec nic nie kul bo to nie ma sensu. Jeszcze do tego nienormalna nauczycielka co to uwaza, "ze to tak latwo na pamiec sie nauczyc". A ze jestem "techniczny", i z urzadzeniami technicznymi mam sporo do czynienia - to jak znalazlem artykoly o tDCS - to wyciagnolem wniosek, ze to jest dla mnie bardziej dostepne niz chemia - bo farmaceuta nie jestem.
-
przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
Wczesniej dosc ogolnikowo opisalem ta nauke. Szczegoly: Do tej pory nauka tekstu jest w ten sposob, ze jest powtarzany raz za razem z kartki, chodzac - kartke mam w rece, i na poczatku idzie ok. 64 powtorzen od poczatku do konca, pozniej jak cos zalacpie to zaczynam z kartki w momence "zaciecia", ten punkt zaznaczam kropka (czerwona). Jesli punkt "zaciecia" sie posunie w przod - zostanuie zaznaczony nastepna kropka. Za licznik powtorzen sluzy ... rozaniec (caly ma 59 paciorkow, cykl krzyz - paciorki - krzyz czyli czesc z 5 paciorkami idzie 2 razy - na poczatku i na koncu co daje daje 64 powtorzenia). Idzie to jak krew z nosa - ta kropka nieraz po dniu zostanie w tym samym miejscu lub pojdzie o 1 czy 2 wyrazy do przodu, na 2....4 cykle (to jest 128 ... 256 powtorzen). Bywaly tez krotsze cykle jak bylo malo czasu - wtedy bylo najczesciej bez liczenia, lub tylko liczylo sie dziesiatki. Oprocz tego leci to "w tle" - jesli w czasie innej pracy jest etap pracy, ktory nie wymaga wiele uwagi (np. przejscie do innego miejsca, przeniesienie czegos, wejscie na miejsce pracy na wysokosci i zejscie z niego (zdarzaja sie prace na wysokosci do ok. 14m, wejscie z torba z klamorami (12kg na ramieniu) na 14m troche czasu zezre), przygotowanie lub likwidacja miejsca pracy (mniej wazne etapy)) to za dzwiekiem powtarzam. Czy zna ktos metode lub jakies dostepne bez recepty srodki lub ich mieszanine co by to przyspieszyly w krotkim czasie (mierzalny efekt nie pozniej niz 24h po uzyciu) lub jakis inny sposob na przyspieszenie - bo to idzie za wooooolno. Jaka metode lub srodek / srodki i w jaki sposob uzyc zeby to tempo "podkrecic" maksymalnie jak sie da. Wspominacie zeby sterowac emocjami - jak to zrobic. Nigdzie nie zanalazlem jak w powtarzalny i skuteczny sposob tym sterowac. Wynalazki typu amfetamina wykluczam bo to jest niedostepne w legalnym obrocie, a na czarnym rynku to nigdy nie wiadomo co to jest. Wykluczam tez placebo i homeopatie (to tez placebo tylko bardzo drogie) - bo to zaraz "wyjdzie w praniu"
-
Homeopatia i lekarze
Lekarz, ktory dal mi homeopatie - utracil u mnie zaufanie. Kiedys lekarz mi taki "lek" wydal - mi to podpadlo bo mysle technicznie - i sie zastanowilem jak cos tak skrajnie rozcienczonego moze dzialac. I Doszlem do tego ze nie ma prawa dzialac, zreszta ten "lek" nie dawal zadnych efektow. Oczywiscie zadnych efektow nie bylo. Jedno z zrodel do ktorych dotarlem: "Sluzba Zdrowia", 26 lipca 2006, artykol: "Homeopatia - najwieksze oszustwo w dziejach medycyny" http://www.sluzbazdr...k.php?f=3556#/1 W googlach da sie znalezc linki do tego artykolu na innych stronach - bez logowania. Powyzszy link jest do oryginalu - trzeba sie zalogowac.
- przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
- przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
-
przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
Zna ktos dostepne bez recepty leki lub ich polaczenie ktore by ulatwily/przyspieszyly nauke? (to co reklamuja jak poczyta sie opinie na roznych forach - to mozna wyciagnac wniosek, ze jest to placebo w drogim opakowaniu, lub jest tak slabe, ze efekt jest mniejszy niz blad pomiaru i stad jest niewykrywalny). Nie szukam srodkow nielegalnych czy na recepte - nie ma czasu na zalatwianie recept, a z dealerami nie mam zamiaru miec do czynienia. Red Bull i jego podrobki - w tej materii nic nie daja (co najwyzej mozna dluzej aktywnosc utrzymac jak sie jest juz na nogach ponad 30h zeby awaryjna robote dokonczyc - w zeszlym roku kilka takich maratonow bylo)
pawel_zibi
Members
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta