-
Rozpoczęcie nauki "na własną rękę"
Mnie Dziękuję za odpowiedzi!
-
Rozpoczęcie nauki "na własną rękę"
OK, dzięki, trochę rozjaśniliście mi sprawę. Zatem jeżeli nie na kole, to jak i gdzie mogę działać, by swoją wiedzę w tym zakresie rozwijać? Uczyć się w domu po prostu z podręczników dla starszych lat?
-
Rozpoczęcie nauki "na własną rękę"
Witajcie, piszę do Was jako do starszych i bardziej doświadczonych. Kończę obecnie I rok lekarskiego, wcześniej studiowałam neurobiologię na Uniwersytecie Jagiellońskim, niestety tylko przez rok. Uzmysłowiło mi to jednak, że neuronauki są w kręgu moich zainteresowań. W związku z tym mam pytanie. Czy studenci II roku mogą przystępować do kół naukowych tzw. "zaawansowanych", czyli bez uprzedniego zaliczenia przedmiotu zainteresowań koła (vide neurologia?). Jakiejś gruntownej wiedzy w tym zakresie też nie mam, jednak chciałabym się wgłębić w tę tematyke jeszcze bardziej. Czy jest możliwe, że mnie do takiego koła przyjmą? Jakie są wymagania?
-
Najlepszy rok na medycynie?
powiem Ci, że po 3 latach (no, 2,5 roku), kiedy wiem jak to wygląda, to nigdy chyba nie zdecydowałabym się na ten "nowy system"... Naprawdę nie wiem, jak oni wam to zorganizują na późniejszych latach, ale wielu naszych prowadzących było dość zgodnych w tym temacie: mamy dziękować rodzicom, że się wcześniej o nas postarali, sobie, że się dostaliśmy w starym systemie, a ci, ktorzy wymyślili tę pożal się boże reformę, sami sobie kopią grób, bo w końcu będziecie ich kiedyś leczyć, a prawdopodobnie będziecie też srogo przeklinać te studia. Zgadzam się z Tobą. Dlatego każdą wolną chwilę, kiedy wiem, że jeszcze nie padam z nóg i mam w miarę trzeźwy umysł, staram się robić coś, co prawdopodobnie zrobiłabym gdybym miała więcej czasu... Cóż, zobaczymy jak to będzie. W ogóle czy ktoś się orientuje jak z miejscami specjalizacyjnymi dla nas i dla tych 6-rocznych, co wystartowali rok temu? Wyjdziemy równocześnie i będzie walka w kisielu?
-
Najlepszy rok na medycynie?
Dobrze poczytać Wasze posty i mieć pojęcie jak ten 6-letni program wyglądał (jakoś na co dzień nie ma czasu sprawdzić i porównać). Faktycznie patrząc teraz na Wasze przeżycia mogę powiedzieć, że my na I roku jednak teraz robimy więcej przedmiotów... I nie wiem, czy to jest takie dobre rozwiązanie, nie do wszystkiego można się należycie przyłożyć ze względu na brak czasu. Biol mol, anatomia, chemia, biochemia, parazytologia, histologia, 'humanistyczne'... Wszystko na I roku. A teraz sesja i człowiek nie wie za co się brać
-
przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
Bo trzeba powtarzać myśląc, a nie bezmyślnie. Musisz aktywować mózg, bo przy powtarzaniu co jakiś czas wyłącza Ci się uwaga i nie wiesz nawet co powtarzasz, dla mózgu to jedynie bezsensowny zlepek słów. Dlatego własnie najlepsze wyniki w zapamiętywaniu osiągają Ci, którzy zapamiętują z odczuciem emocjonalnym - jeśli coś Cię bawi, smuci, nurtuje do tego stopnia że wpiszesz to sobie w opis na gg - zapamiętasz to na 120%. Dlatego układanie śmiesznych historyjek czy kojarzenie sobie słówek ze zdeformowanym zwierzątkami maxymalnie poprawia zdolność ich zapamiętania. Polecam też budowanie Pałaców Pamięci. Mnie bardzo pomagały. Zapamiętywałam listę zakupów o 30 pozycjach nawet, aminokwasy i tym podobne. Poczytaj o tym Przydać Ci się może też ten człowiek - Gianni Golfera.
- Spzoz w mieście powiatowym , praktyki po 1 roku
-
Spzoz w mieście powiatowym , praktyki po 1 roku
ebedziebe, my po reformie mamy już na II roku zajęcia z cyklu opukiwanie, osłuchiwanie, wywiad... Sprawdzałam mój program bydgoski. Kurczę, teraz mam problem, bo albo pójdę do powiatowego szpitala i się sporo nauczę, ale wakacje w domu i bez chłopaka, albo zostanę w Bydgoszczy i pewnie będzie mi się nudzić na praktykach
- Praktyki w Bydgoszczy czy w Poznaniu?
- Spzoz w mieście powiatowym , praktyki po 1 roku