na UWM z interny i pediatrii grupy 4-osobowe na jednego asystenta, ale do pacjentów chodzimy dwójkami, na jeden oddział przypada grupa ok. 16 osób więc nie ma "bitki" o pacjenta
wprawdzie mam na razie propedeutykę interny, ale asystenci polecali nam zaopatrzyć się powoli w Davidsona -uczy myślenia i oczywiście małego szczeklika