Ja również polecam;) Byłem przez miesiąc- poznałem sporo ludzi, podszkoliłem angielski i niemiecki ( znam go bardzo średnio). Lekarze byli bardzo życzliwi, dużo chętniej niż w Polsce poświęcali nam swój czas, uczyli szyć, dawali wskazówki, byli cierpliwi. Może po prostu chcą lepiej wypaść w oczach ludzi z poza ich kraju, a może tacy po prostu są. Pozwalają robić dużo więcej niż w Polsce- szycie skóry, tkanki podskórnej, przyszywanie drenów to standard. Kolega nawet wkręcił jedną śrubę w kość Bardzo dużo asyst ( i to jako jedyni asystenci, czyli lekarz i my-bo odwoływali drugiego lekarze, bo my byliśmy;) Poza tym masz okazje obejrzeć jak oni pracują i czy są jakieś różnice w pracy w ich szpitalach, w sprzęcie etc.
Polecam!