Hmm... swoje prawa? Zapomnij... Zobacz jakie prawa na uczelni ma dziekan Pani sekretarka podsuwa pismo i mówi 'zgoda' i jest zgoda, a jak 'odmowa' to jest odmowa. Jeśli Pani w sekretariacie powie, że czegoś nie da się załatwić, to tak jest... Uwierz mi... Dziekan zmienia się co 2 lata, a Pani w sekretariacie ma posadę w zasadzie dożywotnią... co się zaś tyczy poszczególnych katedr, to najlepiej uszy po sobie i dać spokój... jak zaczniesz walczyć, to możesz sobie co najwyżej wywalczyć powtórkę roku z danego przedmiotu... Nie będe tutaj szkalował wszystkich profesorów i asystentów... Są tacy, którzy sami się przyznają do popełnionej pomyłki i jest ich na prawdę dużo i mam nadzieję, że będzie coraz więcej... Jednakże na pierwszy rzut oka będziesz w stanie rozpoznać z kim da się pogadać, a do kogo lepiej nie podchodzić... pamiętaj... pierwsze wrażenie jest najwłaściwsze... Z dobrego serca radzę więc uczyć się na maksa swoich możliwości, tak, żebyś nigdy praw swoich dochodzić nie musiał