Cześć, chciałabym zapytać o sytuację tzw. dojrzałych studentów na kierunkach medycznych (30+). Wiem, że w Stanach i innych krajach zachodnich stanowią oni nawet 10% wszystkich studentów, a jak to jest w Polsce? Jestem tłumaczem medycznym i zastanawiam się nad podjęciem studiów medycznych na WUM (żeby doskonalić specjalizację i, jeśli los dopisze, zostać lekarzem. Zaczęłabym w wieku 28-29 lat, czy to nie jest Waszym zdaniem za późno? Czy może dorównujemy już zachodnim uczelniom pod tym względem? Z góry dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam!