Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'kursy' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • MedFor.me
    • Dyskusja ogólna
    • Specjalizacja: Jaką wybierzesz?
    • Niezbędnik medyka (książki, konferencje, kursy, praktyki, oferty pracy)
    • Naukowo
    • Idę na medycynę
    • Fora lokalne
  • IZBA LEKARSKA
    • Medycyna Ogólna
    • Egzaminy
    • !!! Nowoczesna medycyna
    • Miejsca stażowe i specjalizacyjne
    • Wieści zza granicy
  • PO GODZINACH
    • Na każdy temat
    • MedHumor
    • Fora prywatne
    • MedFor.me - sprawy forum
  • CLUSTERS
    • News
    • Polinnovation
    • Clusters

Kategorie

  • News
  • Opinie i komentarze
  • Ze świata nauki
  • Wywiady
  • Reportaż
  • MED-Memories
  • Weekend For.me
  • Patronaty

Blogi

  • Oficjalny blog MedFor.me
  • Medicus Sapiens Semper Digitum in Ano Tenet
  • Naczelny Lekarz Trąbkowaty
  • Visca El Barça
  • Meoblog
  • Medycyna jest ciekawa
  • Ania18101Blog
  • Zabiegowcy
  • patrycja fenster
  • Bioptron
  • Dzienniczek przyszłego doktora.
  • Ratuj-z-nami
  • KotBlog
  • JMBlog
  • Breakfast at Tiffany's.
  • DanioJanioBlog
  • NarzedziaLekarza
  • see
  • aniamos - blog
  • vipomaBlog
  • Kawa
  • przyczynaBlog
  • Wino i Medycyna - In vino sanitas
  • swinska tarczyca suplement diety niedoczynnosc hashimoto Thyroid TR
  • Sprzedam leki na pasozyty tasiemce przywry motylice

Kategorie

  • Choroby wewnętrzne
  • Chirurgia
  • Pediatria
  • Ginekologia i położnictwo
  • Łacina
  • Inne
  • Redakcyjne

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skype


Rok rozpoczęcia studiów

Znaleziono 4 wyniki

  1. Dziś parę słów o kulisach robienia specjalizacji. Zacznijmy od teorii - specjalizację z chorób wewnętrznych, w obecnym modułowym systemie, robi się 5 lat - trzy lata moduł podstawowy i 2 lata moduł tzw. specjalistyczny. Ja w listopadzie kończę moduł podstawowy, zakończony egzaminem u kierownika specjalizacji. To tyle w teorii. W praktyce większość specjalizantów żadnego egzaminu pewnie nie zobaczy, poza oczywiście egzaminem na koniec specjalizacji, przerażającym chyba wszystkich, PES-em - państwowym egzaminem specjalizacyjnym. Ale do egzaminu mam jeszcze 3 lata... Szkolenie specjalizacyjne, jak to się ładnie nazywa, polega na pracy na własnym, macierzystym oddziale oraz odbywaniu obowiązkowych kursów i staży. W moim przypadku w module podstawowym jest to dokładnie po 1,5 roku, czyli mówiąc wprost połowę czasu spędzam na swoim oddziale, a resztę poza. I tu zaczyna się temat turystyki specjalizacyjnej. Ale o tym za chwilę. Jednym z absurdów są praktycznie te same staże w module podstawowym, jak i specjalistycznym, różnią się tylko długością. Chyba, żebym w odstępie kilku lat odwiedziła te same miejsca i utrwaliła wiadomości... Jeśli chodzi o kursy, w większości odbywają się one tylko w ośrodkach akademickich, do których niestety moja "prowincja" się nie zalicza. Tak więc w ciągu modułu podstawowego odbyłam jakieś 10 kursów, liczących od 2-3 do 14 dni. Wszystkie wyjazdy muszę oczywiście finansować z własnej kieszeni, mój szpital mocno broni się przed wypłacaniem nam delegacji. Ostatnio szpitalny radca prawny wydał opinię, w której obowiązkowy kurs nie jest delegacją, ponieważ nie spełnia wszystkich kryteriów delegacji, czyli "polecenie pracodawcy, zadanie o charakterze incydentalnym, sporadycznym i wyjazd poza miejscowość, w której znajduje się siedziba pracodawcy lub poza stałe miejsce pracy". Ale to już temat do osobnego artykułu... To samo tyczy się obowiązkowych staży, które odbywamy na specjalistycznych oddziałach lub w klinikach akademickich. I tutaj niestety też większość znajduje się poza moją "prowincją". Staże trwają od 3 do 16 tygodni. Moje wyjazdowe trwają na szczęście maksymalnie 6 tygodni. Wszystkie powyższe problemy wyjazdowe nie dotyczą oczywiście osób, które zostały w dużych akademickich ośrodkach, oni wszystko mają na miejscu, nie muszą wydawać dodatkowych pieniędzy na wyjazdy, noclegi, wyżywienie... Ja jednak postanowiłam połączyć robienie specjalizacji z moją największą pasją, czyli podróżami. Na kursy (bo w module podstawowym zrobiłam już wszystkie) wybierałam najdalej położone na liście ośrodki. Dzięki temu zwiedziłam Białystok i Podlasie, a nawet Wilno i Troki (robiłam tam kurs ze zdrowia publicznego), Lublin, Kazimierz Dolny nad Wisłą, Zamość, Sandomierz (ratownictwo medyczne), Bielsko-Białą, Żywiec, Wisłę, Cieszyn (onkologia), a także Kraków i Warszawę. Jeśli chodzi o staże - hematologię robiłam w Olsztynie, teraz na reumatologię jadę do Sopotu, pozostałe niestety z powodu redukcji kosztów robiłam we Wrocławiu - tam zawsze któreś z przyjaciół ze studiów przygarnie mnie pod swój dach i tak pomieszkuję po ludziach robiąc specjalizację... Temat bliski memu sercu, bo właśnie wróciłam z sześciotygodniowego stażu w jednej z klinik wrocławskich. Jak to zwykle ze stażami bywa, ludzie sympatyczni, ale żeby człowiek wrócił stamtąd nie wiadomo jak wyedukowany to nie powiem.. Według mojej obserwacji staże powinny trwać maksymalnie 2-3 tygodnie, ale powinny być intensywne. Ale żeby tak było lekarz prowadzący takiego specjalizanta nie może mieć "tony" pacjentów z toną dokumentacji do zrobienia, bo wtedy jak zawsze praca kończy się na pomaganiu starszemu w ogarnianiu dokumentacji, bo na to jak wiadomo współczesny lekarz musi poświęcić 90% swojego czasu pracy... Ostatni staż różnił się tylko tym od pozostałych, że tam komputeryzacja jeszcze nie za bardzo dotarła i moje zadania polegały m.in na wypisywaniu pacjentom skierowań na wszystkie możliwe badania ręcznie (na każdym oczywiście muszą być imię, nazwisko, pesel, adres, rozpoznanie, kod ICD-10, data, miejsce wystawienia, no i rodzaj badania). Kolejnym moim bardzo ciekawym zadaniem było przepisywanie wyników badań pacjentów z kartki z laboratorium do pliku w wordzie, gdzie powstawał wypis pacjenta. Tak, wszystkich wyników badań laboratoryjnych! Takie rzeczy tylko w klinice Nie żebym miała to za złe mojemu opiekunowi, który jest przesympatycznym i, co najważniejsze, mega mądrym lekarzem, od którego i tak nauczyłam się chyba najwięcej ze wszystkich staży. Ale piszę to, żeby pokazać absurdy polskiej medycyny. Podobno medycyny XXI wieku... Tutaj pozostawię miejsce na wasze wnioski i przemyślenia. Pozdrowienia ze świątecznego dyżuru.
  2. Społeczeństwu może się wydawać, że lekarz to ktoś, kto przez cały rok pracuje w gabinecie czy szpitalnej dyżurce, trochę jak urzędnik i wyjeżdża z okazji urlopu na tydzień lub dwa. Taki obraz pracowników służby zdrowia budowany jest głównie przez to, że miejscem spotkania pacjenta z medykiem w Polsce jest w większości przypadków gabinet lekarski, np. w przychodni POZ czy poradni specjalistycznej. Rzeczywistość prezentuje się jednak zgoła inaczej. Większość pracujących lekarzy spędza dużą część swojego zawodowego życia... w podróży! A powodów tego jest wiele... Szkolenia i kursy Już w czasie studiów niektórzy adepci medycyny mają możliwość realizacji części edukacji w ramach zagranicznych staży czy wymian. W ramach Unii Europejskiej od 1987 roku działa pod różnymi nazwami program Erasmus+, który pozwala na studiowanie przez semestr lub dwa na jednym z setek wydziałów medycznych w Europie i okolicznych krajach. Ten rodzaj edukacyjnej turystyki nie jest obowiązkowy, ale chętnym studentom ułatwia poszerza horyzonty i ułatwia naukę języków obcych. Rozpoczęcie podyplomowego szkolenia specjalizacyjnego (np. rezydentury) wiąże się już z koniecznością realizacji licznych obligatoryjnych kursów edukacyjnych, które często odbywają się w miastach odległych od miejsca zamieszkania. W ciągu 4-6 lat przeznaczonych na naukę specjalizanci mają, w zależności od dziedziny, od kilku do kilkunastu obowiązkowych kursów przewidzianych przez program specjalizacji i wymogi towarzystw naukowych. Do tego już w trakcie rezydentury dochodzi konieczność zliczenia wszystkich przewidzianych programem staży kierunkowych, które muszą być realizowane w akredytowanych jednostkach. Ich lokalizacja też niejednokrotnie odbiega od miejsca stałego pobytu i zmusza rezydentów do okresowego zamieszkania z dala od rodziny albo codziennych podróży z domu i do domu. Dla przykładu każdy internista musi przeznaczyć około połowy czasu swojej nauki na zdobywanie umiejętności z kilkunastu dziedzin poza swoim macierzystym oddziałem. Dotyczy to przede wszystkim lekarzy, którzy uczą się fachu w małych ośrodkach (szpitale powiatowe, medycyna rodzinna na wsi). Konferencje i zjazdy Już w czasie specjalizacji na lekarzy nakładany jest przez Izby Lekarskie obowiązek szkolenia ustawicznego. Mało osób wie, że regularne doszkalanie się nawet po zdobyciu wszystkich specjalistycznych "papierów" nie jest kaprysem grupy zainteresowanych, ale koniecznością. Od każdego lekarza wymaga się uzyskania co 4 lata dwustu tzw. „punktów edukacyjnych”, które zdobywa się na kursach doszkalających, konferencjach, sympozjach i zjazdach. Aby tę powinność zrealizować trzeba wziąć udział średnio w 5-6 wydarzeniach rocznie. W tym, aby zdobyta na studiach wiedza była aktualizowana pomaga zaangażowanie w działalność towarzystw naukowych. Każde z nich organizuje w ciągu roku kilka do kilkunastu konferencji i warsztatów, które pomagają w efektywnym samokształceniu. Coś, co wielu postronnym osobom wydaje się być relaksującą odskocznią od pracy i wyjazdem integracyjnym jest dla wielu lekarzy odebraniem kilku rodzinnych weekendów rocznie na rzecz aktywności zawodowej. Lekarze z ośrodków akademickich uczestniczą w wielu konferencjach (w tym międzynarodowych) w ciągu roku, także jako prelegenci. Są profesorowie, którzy mają w ciągu roku zaledwie kilka wolnych weekendów. Taki styl życia trzeba naturalnie lubić i świadomie wybrać... Praca zamiejscowa Średnia wieku lekarza specjalisty w Polsce to obecnie w wielu dziedzinach około 60 lat. Ogromne niedobory kadrowe (na 1000 mieszkańców przypada 2,2 lekarza, najmniej w całej Unii Europejskiej) powstają w wyniku masowej emigracji, spowodowanej niskimi wynagrodzeniami i złymi warunkami pracy. Skłania to większość lekarzy do pracy w kilku miejscach. Im bardziej dramatyczna sytuacja kadrowa w danej miejscowości, tym więcej taka placówka jest w stanie zaproponować specjaliście. Opłaca się zatem branie dyżurów w szpitalach położonych nawet kilkaset kilometrów od domu, czasem i w kilku miejscach naraz. Wymusza to kolejne podróże, wiele godzin spędzonych za kółkiem czy w komunikacji publicznej. Warto też wspomnieć o pracy lekarza rodzinnego na terenach podmiejskich. Wizyty domowe, bo o nich tu mowa, to obowiązek realizowany w ramach kontraktu przychodni, aby zapewnić pomoc pacjentom obłożnie chorym, którzy nie są w stanie samemu dotrzeć do doktora. Ponadto cześć specjalistów z zasady ma pracę opartą na bezustannych podróżach (lekarz w pogotowiu ratunkowym, lekarz medycyny paliatywnej). Żyjemy w ciągłym biegu… Warto wiedzieć , że w życiu lekarza "wyjazd" to najczęściej wcale nie rodzinny wypad na narty czy urlop w egipskim kurorcie, ale część codziennej zawodowej pracy. Mateusz Malik, lekarz
  3. Witam! Chciałem podzielić się informacją o nowatorskiej metodzie nauki angielskiego. Jest ona dostepna pod tym linkiem : http://olivegreenthemovie.com/pl/ Pomysł jest interesujący, ponieważ łączy w sobie naukę języka i zabawę. Jeżeli macie jakieś inne materiały ułatwiające nauke angielskiego to zapraszam do podzielenia się nimi i dyskusji. Pozdrawiam.
  4. Majlajf

    Punkty

    Witam, ostatnio będąc u specjalisty (dokładniej neurologa, można to ma jakieś znaczenie) zauważyłam na ścianie antyramy z zaświadczeniami uczestnictwa w przeróżnych kursach, sympozjach, kolokwiach, wykładach. Normalnie by mnie to nie obeszło, ale zaintrygował mnie pochyły druk na każdym z nim: "Zaświadczenie uprawnia do otrzymania 5/10/12/20 punktów (i teraz nie pamiętam, jak one się nazywały- lekarskie, kwalifikacyjne, naukowe)". Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim, dlatego chciałabym się dopytać, o co w tym chodzi. Czy to ma jakieś znaczenie dla kariery lekarza? Chyba musi mieć, skoro je przyznają?
×

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.