Każdy młody adept medycyny myśli, że jego głównym zajęciem będzie diagnozowanie i leczenie pacjentów. Nic bardziej mylnego! Leczenie ludzi w naszym kraju jest uregulowane licznymi aktami prawnymi, które ciągle się zmieniają. Powstają nowe, a poprzednie przestają obowiązywać. Lekarz ponosi poczwórną odpowiedzialność: "karną" (zarzuty z kodeksu karnego), "cywilną" (proces o odszkodowanie), "administracyjną" (gdy nieprawidłowo wystawi receptę lub zwolnienie) oraz "zawodową" (złamanie kodeksu etyki lekarskiej).
Jeszcze w czasie studiów na farmakologii poznajemy Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie recept lekarskich. Po zak
ończeniu studiów w nasze ręce trafia "Kodeks Etyki Lekarskiej" a uregulowania dotyczące stażu podyplomowego znajdziemy w "Ustawie o zawodzie lekarza". Na stażu jesteśmy pierwszy raz objęci zapisami "Kodeksu pracy". Nie tylko nimi bo dyżury medyczne uregulowano między innymi w "Ustawie o działalności leczniczej". Warto także przeczytać naszą umowę o pracę. Po raz pierwszy będziemy się zastanawiać czy podpisać klauzulę "opt-out", czyli zgodę na pracę bez ograniczeń czasowych.
Wypisując recepty musimy brać pod uwagę wspomniane wcześniej rozporządzenie oraz "Ustawę prawo farmaceutyczne". Wystawiając recepty refundowane "pro auctore" podpisujemy umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. Nieprawidłowe wypisywanie recept wiąże się z karami. Rekordziści płacą nawet kilkaset tysięcy złotych!
Zwolnienia lekarskie wypisujemy na podstawie przepisów "Ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa" i "Rozporządzenia w sprawie szczegółowych zasad i trybu wystawiania zaświadczeń lekarskich, wzoru zaświadczenia lekarskiego i zaświadczenia lekarskiego wydanego w wyniku kontroli lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych". Tu najpoważniejszą karą jest... cofnięcie uprawnień do wystawiania zwolnień. Taka kara wydaje się błogosławieństwem, ale szybko okazuje się, że nie mogąc wystawiać ZUS-ZLA nie ma szansy nigdzie "dorobić". Zapis o posiadaniu uprawnień do wystawiania zwolnień jest zawarty w niemal każdej umowie - każdy kto chce pracować w przychodni, w NPL lub na SOR musi taką możliwość posiadać.
Karty zgonu wystawiamy w oparciu o archaiczną "Ustawę o cmentarzach i chowaniu zmarłych" obowiązującą nieprzerwanie od 31 stycznia 1959 roku! Jej zapisy ciągle doprowadzają lekarzy rodzinnych do szału i są źródłem nieustającego chaosu. Od 1959 roku nie wiemy kto tak naprawdę ma stwierdzić zgon obywatela polskiego!
Gdy zechcemy przejść na kontrakt zakładamy własną działalność gospodarczą więc musimy zapoznać się z zapisami "Ustawy o działalności gospodarczej" oraz "Ustawy o rachunkowości" (choć będzie to głównie zadanie naszej księgowej) i o "Podatku dochodowym od osób fizycznych". Nieznajomość prawa, jak wiadomo, szkodzi. Nie usprawiedliwia także lekarza w przypadku jego złamania.
Lekarze-menedżerowie oraz ci, którzy piastują stanowiska kierownicze też nie mają lekko: umowy z NFZ, rozliczenia, przepisy dotyczące działalnością gospodarczą, przepisy SANEPIDu, zarządzanie odpadami medycznymi, a do tego sprawy pracownicze, ustawa o zamówieniach publicznych i wiele wiele innych.
Swoje odrębne przepisy mają również określone specjalizacje lekarskie. Na przykład anestezjolodzy mają "Rozporządzenie w sprawie standardów postępowania medycznego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii dla podmiotów wykonujących działalność leczniczą". Określa ono kto i w jakich warunkach może znieczulać oraz prowadzić intensywną terapię. Jakie są wymagania sprzętowe, organizacyjne oraz kadrowe udzielania takich świadczeń.
Wymienione tu przepisy to jedynie niewielka część obowiązujących w naszym kraju uregulowań prawnych. W wielu miejscach są nielogiczne, niespójne i wzajemnie sprzeczne. Mimo to każdy lekarz musi pamiętać o dwóch zasadach:
- "Nieznajomość prawa szkodzi"
- "Nieznajomość prawa nikogo nie usprawiedliwia".
Rekomendowane komentarze
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.