Nocna Pomoc Lekarska (w skrócie NPL) to instytucja, do której obywatele mogą zgłosić się w dni powszednie po 18:00 oraz w soboty, niedziele i święta, gdy poczują, że są chorzy. Poczucie choroby jest mocno subiektywne, więc częste w mojej przychodni są sytuacje dziwne, śmieszne a nawet straszne. Nigdy nie wiadomo, kto przyjdzie, dlatego praca w NPL to prawdziwy toto-lotek. Po pół roku pracy bardziej trafna wydała mi się nazwa "Świro-lotek".
Poświęcę ten cykl najciekawszym i najśmieszniejszym pacjentom, których spotkałem w mojej krótkiej medycznej karierze.
Sobota. Godzina 5:00 (rano). Do NPL zgłasza się mężczyzna lat 30.
M: Panie doktorze mam kleszcza.
Ja: (zrezygnowany) Proszę pokazać.
Mężczyzna pokazuje przedramię na którym zauważam szarą kulkę średnicy około 5 mm - wygląda jak wielki, opity krwią kleszcz.
Zakładam rękawiczki i biorę się za wyjmowanie "kleszcza".
Okazało się, że to nie kleszcz a przyklejona do włosów na przedramieniu... koza z nosa naszego obywatela.
Ja: (ze znudzoną miną) Proszę Pana, został Pan właśnie rekordzistą Polski w kategorii "Najbardziej błaha przyczyna zgłoszenia się do lekarza".
Pacjent zrobił przerażoną minę i bez słowa wybiegł z przychodni.
Następne 5 minut spędziłem intensywnie główkując, próbując wykombinować kod ICD-10 dla kozy z nosa...

Rekomendowane komentarze
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.