Kolejny dyżur w NPL. Kaszlące dzieci, ból gardła od tygodnia, bóle pleców od miesiąca, zapalenie gardła, przeziębienie i zapalenie spojówek.
Monotonię dyżurową przerywa pewna Pani. Wchodzi do gabinetu. Zerkam na dokumentację - 5 wizyt z powodu "bólu pleców" - każda zakończona wypisaniem zwolnienia.
Pani: Chcę zwolnienie bo jutro mam prywatną rehabilitację w Super-Mega-Medzie.
Ja: Proszę zatem udać się do lekarza z Super-Mega-Medu - na pewno chętnie wystawi Pani zwolnienie.
(notuję w dokumentacji powód zgłoszenia się pacjentki)
Pani: Ale ja muszę mieć zwolnienie bo jutro nie idę do pracy!
Ja: W nocnej pomocy lekarskiej nie wystawia się zwolnień na żądanie. Prywatna rehabilitacja to nie jest powód do stwierdzenia niezdolności do pracy.
Pani (czerwieniejąc ze złości): To w takim razie bolą mnie plecy! Chcę z tego powodu zwolnienie.
Ja (spokojnie i powoli): Bardzo mi przykro, ale nie mogę wystawić Pani zwolnienia. Powiedziała Pani, że chce zwolnienie na rehabilitację i ja to już zapisałem w dokumentacji medycznej.
Pani (wrzeszcząc): Jak coś mi się stanie to za to odpowiesz!
Ja (w myślach): Z pewnością...
Dwie minuty później słyszę Panią, gdy idzie chodnikiem pod oknami gabinetu wymieniając uwagi ze swoim partnerem
Pani: Co za głupi sk&%@#*#L nie chciał mi dać zwolnienia.
Partner: J%$#$y ch%$, nie wiadomo czy w mordę dać czy skargę napisać!?
Kochani pacjenci ![]()

Rekomendowane komentarze
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.