Napisano 28 Listopad 201114 l comment_18814 Witam, Chciałem poprosić o jakieś sugestie co do zakupu książki do kardiologii. Takiej pierwszej z której ogarnie się podstawy a i będzie dobrym wejściem już w tematykę bardziej zaawansowaną. Myślałem o tej dwutomowej Kardiologii Szczeklika. I jeszcze jedno pytanie, czy opłaca się już na 3 roku wydawać tyle pieniędzy na taki rodzaj książki? Jestem dosyć ufiksowany na tę dziedzinę, ale zastanawiam się na ile warto wydawać z tej okazji tyle pieniędzy i jak dobrze je zainwestować. Zgłoszenie
Napisano 30 Listopad 201114 l comment_18846 oczywiście że nie ma sensu kupować żadnej stricte książki do kardiologii jeżeli nie masz w jednym paluszku podstaw tego przedmiotu i zdanej interny. No chyba że masz za dużo kasy. To co jest w internie Szczeklika z kardio + coś do EKG wystarczy, sama kardiologia Szczeklika 2-tomowa w mojej opinii (dość pobieżny kontakt miałem z tą książką) nie jest za dobra, biblią kardiologów są "Choroby serca" Braunwalda (3 tomy), ale to jest książka dla lekarzy robiących specjalizacje, a nie studenta tym bardziej 3 roku. Zgłoszenie
Napisano 30 Listopad 201114 l comment_18866 Mi osobiście nie wszystkie działy z kardio w Szczekliku pasowały - średnio mi się czytało i było zbyt rozwlekłe. Jeśli miałbyś podobne odczucia to polecam nawet powrót do patofizjologii (w moim przypadku był to bodajże Maśliński - akurat wydaje mi się, że ten dział miałem z tej książki a nie z Maślińskiego). Wiadomo, że w nich nie znajdziesz wielu ujęć klinicznych, jak chociażby leczenia, a poza Szczeklikiem nie wiem jak jest w innych książkach z interny. Widziałem natomiast jak kolega ostatnio zaczytywał się w ostrych stanach wieńcowych z wydawnictwa chyba elsevier (taka mała książeczka ). Zgłoszenie
Napisano 1 Grudzień 201114 l comment_18907 hmm chyba nie mówimy o tym samym beznadziejnym Maślińskim (mimo ze to niby nasz prof.), gdzie patofizjologia była opisana nie dość ze niezrozumiale to jeszcze z błędami. Z tej działki mogę polecić świetną książkę pt Patofizjologia chorób serca Lily, coś sam raz zanim się wejdzie w tematykę kliniczną. Zgłoszenie
Napisano 1 Grudzień 201114 l comment_18908 Moim zdaniem z książek do patofizjologii (ogólnie, nie tylko w stosunku do patofizjologii serca), książka Maślińskiego była jedną z tych bardziej zrozumiałych - tą książkę naprawdę przyjemnie mi się czytało. Zgłoszenie
Napisano 1 Grudzień 201114 l Autor comment_18909 No tak ale właśnie patofizjologię mam już za sobą i chciałbym coś "dalej" Zgłoszenie
Napisano 3 Grudzień 201114 l comment_18932 devitto to chyba mamy inny sposób percepcji . Maśliński dołączył w swej beznadziejności i co zgrozo liczbie błędów do Traczyka, mikrobiologii Zaręby i im podobnym w moim osobistym rankingu. Maven jak patofizjologię opanowałeś to czas na naukę interny, w tym kardio ze szczkelika i EKG skadś indziej, potem ewentualnie coś więcej typu Baunwald. Zgłoszenie
Napisano 3 Grudzień 201114 l comment_18940 Zdecydowanie inna percepcja, masz rację - ja np. Traczyka lubiłem czytać. Nie mówię, że był łatwy i przystępny (bo nie był), ale czytało mi się go dobrze. Lepiej czytało mi się jedynie Ganonga, ale ze względu na to, że prof. Traczyk był niegdyś szefem naszej Katedry Fizjologii, obowiązywał nas właśnie Traczyk. A i tak prawda jest jedna - każdy uczy się z tego, z czego jest mu wygodnie. W końcu na tym polega studiowanie Co do kardiologii po patofizjologii - zdecydowanie Szczeklik, faktycznie czas na naukę interny Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.