Napisano 18 Grudzień 201114 l comment_19213 Ogólnie może zaproponować Doc Kosmali (On ponoć jest jakimś "kozakiem" z echokardiografii wysiłkowej) takie badanie ?? A co do mierzenia ciśnienie, można spróbować...Jutro postaram się to jakoś ogarnąć jak będę na siłowni...Można podzielić to na trening typowo siłowy/masowy jak również Cardio / Fitness Może jakiś pomysł komu jeszcze można zaproponować tego typu badanie? Ja np. brałem w zeszłym roku udział w badani u dr Dorożko (??) nt reaktywności śródbłonka naczyń. Brał sportowców(w tym przypadku większość zawodników drużyny w której gram) i ludzi z AWFu...w usg badał szerokość t. ramiennej przed zaciśnieciem mankietu ciśnieniomierza, po bodajże 2 minutach ciągłego zaciśnięcia mankietu z ciśnieniem rzędu 180-200 mm Hg a potem po szybkim wlewie z Argininy...warto by zapytać jak mu to wyszło Zgłoszenie
Napisano 22 Grudzień 201114 l comment_19326 Nawiązując jeszcze do tematu siłowni... Wyrobienie imponującej muskulatury wymaga długich miesięcy ćwiczeń, szeregu wyrzeczeń, a także odpowiedniej diety i jest niemożliwe bez odpowiedniego samozaparcia i motywacji. Co prawda rynek chemicznych suplementów i ulepszaczy, które rzekomo mają ułatwić osiągnięcie wymarzonych rezultatów, wciąż cieszy się nieustającym powodzeniem (mimo czasami katastrofalnych skutków zdrowotnych), jednak nie zmienia to faktu, że na "prawdziwe" mięśnie trzeba zapracować. A przynajmniej tak było do tej pory. Rewolucyjne odkrycie amerykańskiego naukowca może jednak to zmienić. Biolog Brian Caspar z Instytutu Badań z Ogólnokrajowego Szpitala Dziecięcego w Columbus w stanie Ohio wraz ze swoim zespołem od lat prowadził badania nad rozwojem tkanki mięśniowej. Mierzył bardzo ambitnie: chciał umożliwić szybki przyrost mięśni za pomocą jednego zastrzyku. Dziś wiele wskazuje na to, że mu się udało. Eksperymenty przeprowadzone na zwierzętach dały pozytywne rezultaty: tkanka rozwija się sama z siebie po jednej iniekcji. Na czym polega tajemnica sekretnej substancji, która to umożliwia? Caspar użył folistatyny - białka, które działa na miostatynę. Miostatyna to gen, który ogranicza rozwój mięśni i hamuje ich rozrost. Jeśli go "wyłączyć" mięśnie intensywnie się rozrastają: "Wyeliminowanie miostatyny to jak puszczenie hamulców. Mięśnie stają się większe" - tłumaczy Caspar. Za pomocą specjalnych wirusów modyfikuje się pobrane z organizmu DNA, a następnie wstrzykuje w mięsień, który ma ulec powiększeniu. W tkance dochodzi do zablokowania miostatyny w łańcuchu genetycznym i mięsień rośnie. Nie jest to, co prawda, efekt natychmiastowy, ale dość szybki i zadowalający: "W ciągu sześciu tygodni można już zauważyć, że mięsień jest większy" - komentuje naukowiec. Caspar podkreśla, że zablokowanie genu nie oznacza, że nie istnieje żaden limit rozmiaru mięśni. W toku eksperymentów udało się uniknąć efektu nienaturalnego czy wręcz patologicznego rozrostu tkanki mięśniowej u zwierząt. Ponadto środek okazał się bezpieczny. Aktualnie naukowiec i jego zespół przygotowują się do testowania środków na ludziach. A teraz coś, co być może niektórych nieco zawiedzie: naukowiec nie wyobraża sobie, by jego środek mógł kiedykolwiek trafić do samodzielnego użytku. Będzie mógł być stosowany jedynie pod kontrolą lekarzy i raczej nie zastąpi siłowni. Celem środka jest bowiem przede wszystkim pomoc chorym, którzy z różnych powodów cierpią na zanik lub znaczące osłabienie mięśni, a nie ułatwienie życia tym, którzy chcieliby "przypakować". Tyle opinii samego profesora. Wynalazkiem jest zainteresowana amerykańska armia. Jak myślicie, czy to przyszłość w dziedzinie dopingu, a może pewna forma dla osób wyniszczonych choroba nowotworową czy tez cierpiących na inne schorzenia? http://facet.wp.pl/kat,1007857,wid,13626616,wiadomosc.html?ticaid=1d9a6 Zgłoszenie
Napisano 22 Grudzień 201114 l comment_19327 Bardzo ciekawe i do tego logiczne. Odpowiadajac jednak na szybko na Twoje pytanie - mysle ze substancja ta bedzie trafiac roznymi drogami do sportowcow czy tez pseudo-sportowcow. Obym sie mylil, bo wtedy treningi dla wielu straca sens;) Zgłoszenie
Napisano 22 Grudzień 201114 l comment_19331 Kwestia tego czy te substancje w ogóle wydostaną się poza laboratorium profesora Zgłoszenie
Napisano 1 Luty 201214 l comment_20385 I co, zrobiliscie jakies pomiary? tetno ktore czasem sobie fundujemy na treningu a za tym pewnie i wysokie cisnienie mysle ze moze byc niezdrowe. Zgłoszenie
Napisano 2 Luty 201214 l comment_20396 tetno ktore czasem sobie fundujemy na treningu a za tym pewnie i wysokie cisnienie mysle ze moze byc niezdrowe. Jeździłem kilka razy stwierdzać zgon na siłownię więc coś w tym jest. Najmłodszy pacjent mial 21 lat. Zgłoszenie
Napisano 2 Luty 201214 l comment_20397 Zdecydowanie, ale spora część osób korzystających z siłowni je całe tony różnych wspomagaczy, w tym sterydów. Różne są też metody ćwiczeń. Wiele osób niszczy sobie na siłowni zdrowie i trudno to będzie zmienić. W pytaniu postawionym przez autora tematu chodzi chyba o to, czy siłownia może być zdrowa. Chodzi o trening bez żadnych niedozwolonych wspomagaczy, a może zupełnie bez żadnych odżywek, odpowiednio dobrany do możliwości, nie zakładający podnoszenia ciężarów większych niż powiedzmy 60% możliwości w poszczególnych seriach, a submaksymalnych tylko jednorazowo, w celu sprawdzenia swoich osiągów. Zgłoszenie
Napisano 6 Luty 201214 l comment_20445 tetno ktore czasem sobie fundujemy na treningu a za tym pewnie i wysokie cisnienie mysle ze moze byc niezdrowe. Jeździłem kilka razy stwierdzać zgon na siłownię więc coś w tym jest. Najmłodszy pacjent mial 21 lat. Matt, a wiesz w jakim mechaniźmie dochodziło do zgonu? Pęknięty tętniak i krwotok? Dominik bardzo słuszne ostatnie Twoje zdanie wg mnie Zgłoszenie
Napisano 27 Luty 201214 l comment_21032 Odgrzeje starego kotleta Matt, a wiesz w jakim mechaniźmie dochodziło do zgonu? Pęknięty tętniak i krwotok? wiem, bo były wykonane sekcje i uchwytnych zmian nie stwierdzono. Zgłoszenie
Napisano 6 Marzec 201214 l comment_21262 tetno ktore czasem sobie fundujemy na treningu a za tym pewnie i wysokie cisnienie mysle ze moze byc niezdrowe. Jeździłem kilka razy stwierdzać zgon na siłownię więc coś w tym jest. Najmłodszy pacjent mial 21 lat. To ze tam jeżdziłeś stwierdzać zgon pare razy ..nie jest zadnych naukowym argumentem przemawiajacym za tym ze siłownia jest niezdrowa Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.