Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Featured Replies

Napisano

Wielkimi krokami zbliża się gala rozdania Oscarów.
Chciałbym poznać więc wasze zdanie, na temat tego, który z 9 filmów nominowanych w najważniejszej kategorii zasługuje na zwycięstwo i powinien dostać Oscara za najlepszy film roku.

Ja obejrzałem do tej pory 6 z 9
Widziałem "Artystę", "Hugo i jego wynalazek", "Spadkobierców", "Moneyball", "O północy w Paryżu"
i "Strasznie głośno, niesamowicie blisko".
Przede mną jeszcze "Służące", "Czas wojny" i "Drzewo życia".

Z dotychczasowej szóstki najbardziej zachwycił mnie film "Hugo i jego wynalazek". Dla mnie to arcydzieło, nakręcone przez wielkiego Martina Scorsese, ale dużo 'lżejsze" niż jego poprzednie filmy.
"Hugo" to film o marzeniach, o filmach samych, o bezsensie woje, o miłości, o realizowaniu swoich marzeń. Nakręcony w pięknej scenerii, z niesamowitą choreografią, montażem i ujęciami.

Nie zgodzę się też z opinią, ze w tym roku nominowane filmy są słabe.
Z obejrzanej szóstki nie podobał mi się tylko: "Moneyball", a fantasy/komedia romantyczna "O północy w Paryżu" jest całkiem fajna, ale gala oscarowa, w szczególności w kategorii za najlepszy film roku to naprawdę nie jej miejsce.

To o filmach odstających. Prawdopodobnie również "Czas wojny" trzeba będzie tu zaliczyć.

Natomiast pozostały 3 bardzo mi się spodobały.

1. "Artysta' - rewelacja. Jestem pełen podziwu dla Amerykańskiej Akademi Wiedzy i Sztuki Filmowej za nominacje dla tego filmu. Myślę, ze szans za dużych nie ma na wygranie statuetki, ale bardzo fajnie się ten film oglądało. Genialne sceny, świetna choć prosta fabuła. Efektu dopełniają cyrkowe sztuczki psa głównego bohatera. Świetna gra dwójki nieznanych mi zupełnie aktorów: Jean'a Dujardian i Benerice Bejo. James Cromwell w roli drugoplanowej świetny. U mnie 10/10.
2."Spadkobiercy" - Akademia zapewne ten film wybierze. Bez dwóch zdań na Oscara zasługuje. Kilka niezapomnianych scen, świetny Clooney i w ogóle ta cała hawajska otoczka do opoiwadania trudnych historii i podejmowania trudnych decyzji
3. "Strasznie głośno, niesamowicie blisko" - trochę spadł w moim rankingu bo jednak gdy go bardziej przemyślałem doszedłem do wniosku, że reżyser zmarnował ogromny potencjał jaki ten film miał.Jak film się kończy oglądać o drugiej w nocy to chyba bardziej się zaczyna podobać :mrgreen: Efekt końcowy jest i tak bardzo dobry, ale mógłby być dwa razy lepszy. Zupełnie nie podobała mi się Sandra Bullock jako matka głównego bohatera, była sztuczna, tak jak cała jej relacja z synem. No i generalnie jej postać nie pasowała do tej rodziny. Zagrała trochę jak w 'The blind side', a film był przecież zupełnie inny.

Tak sie skłąda, że jest to film o tematyce medycznej, toteż opisałem go nawet na Przypadkach Medycznych :smile: :.Strasznie głośno, niesamowicie blisko

W najbliższym czasie planuję obejrzeć "Służące" i "Drzewo życia" i penie dla świętego spokoju też "Czas wojny"
A jak tam wasze oscarowe wrażenia i typy?

Napisano

widziałam wszystkie filmy oprócz "O północy w Paryżu" i mój faworyt do Oscara to zdecydowanie "Służące" - film ciekawy, bardzo dobrze zagrany, poruszający tak lubianą przez Akadamię tematykę (walka o wolność itd), może trochę za bardzo przewidywalny ale najlepszy z nominowanych moim zdaniem.

podobało mi się też "Hugo i jego wynalazek" i nie miałabym nic przeciwko temu żeby ten film wygrał, ale nie wydaje mi się, żeby takie familijne kino miało większe szanse, chociaż chciałabym się tutaj mylić:)

"Strasznie głośno, niesamowicie blisko" - film jako film ok, ale niestety potencjał wspaniałej książki został w dużym stopniu zmarnowany. zgadzam się że Sandra Bullock zupełnie tam nie pasowała, ale za to Tom Hanks jak zawsze świetny, no i bardzo dobra rola tego chłopca grającego Oskara.

"Czas wojny" - tu dowiemy się, że przedmiotem sporu podczas I wojny światowej był koń, który zresztą później tę wojnę wygrał :D film nie na Oscara, ale zdjęcia Kamińskiego jak najbardziej.

"Drzewo życia" i "Moneyball" takie sobie, można obejrzeć ale nic specjalnie ciekawego.

co do dwóch ostatnich filmów mam natomiast zupełnie inne wrażenia niż Dominik:D

za "Artystę" zabierałam się kilka razy i nie mogłam nigdy dobrnąć do końca, wreszcie się udało ale z wielkim trudem, jak dla mnie film bardzo nużący (może to kwestia jego czarnobiałości, może braku dialogów, nie wiem). niewątpliwie oryginalny, ale do mnie nie przemawia.

no i wreszcie "Spadkobiercy" - dla mnie najsłabszy film z tych, które widziałam. nie zgodzę się, że zasługuje na Oscara, zastanawiam się za co on tak właściwie został nominowany. cała ta koncepcja filmu pod tytułem "moja żona/matka za kilka dni umrze, więc co należy zrobić? niee, nie być z nią, nie pożegnać się, tylko wytropić jej kochanka!", Clooney też jak na siebie nie za ciekawy (bo i rola jest jaka jest, niewiele można było z tego zrobić, dużo bardziej oscarowo wyglądał chociażby Brad Pitt w "Moneyball"), jedyne co mi się w tym filmie podobało to przyjemna muzyka i hawajskie krajobrazy;)

podsumowując - moim zdaniem na Oscara zasługują "Służące" i "Hugo i jego wynalazek", ewentualnie "Strasznie głośno, niesamowicie blisko" ale to pod warunkiem, że członkowie Akademii nie czytali książki:D

Napisano

"Czas wojny" - tu dowiemy się, że przedmiotem sporu podczas I wojny światowej był koń, który zresztą później tę wojnę wygrał :D film nie na Oscara, ale zdjęcia Kamińskiego jak najbardziej.

Obejrzałem dzisiaj. Bardzo fajne kino familijne,mimo tego, że jest o I wojnie światowej. U mnie na 5 miejscu z 7 obecnie obejrzanych. Przecież ten film można dzieciom pokazać.W czasie sceny w której koń rani się drutem kolczastym można im oczy zasłonić na parę sekund a reszta jest naprawdę ciekawym sposobem na pokazanie dzieciom jednej z wojen światowych.

Jeśli ktoś uważa go za Dramat/wojenny jak podaje Filmweb no to hmm... To bardzo słaby w takiej kategorii.

No i bez przesady z tym, że ten koń wygrał wojnę. Po prostu odwiedził kilka frontów:)

no i wreszcie "Spadkobiercy" - dla mnie najsłabszy film z tych, które widziałam. nie zgodzę się, że zasługuje na Oscara, zastanawiam się za co on tak właściwie został nominowany. cała ta koncepcja filmu pod tytułem "moja żona/matka za kilka dni umrze, więc co należy zrobić? niee, nie być z nią, nie pożegnać się, tylko wytropić jej kochanka!", Clooney też jak na siebie nie za ciekawy (bo i rola jest jaka jest, niewiele można było z tego zrobić, dużo bardziej oscarowo wyglądał chociażby Brad Pitt w "Moneyball"), jedyne co mi się w tym filmie podobało to przyjemna muzyka i hawajskie krajobrazy;)

Ja się nie zgadzam. Fajnie byłe obejrzeć Clooneya w hawajskim klimacie. "Spadkobiercy" to niby połączenie dramatu z komedią wyszedł taki film obyczajowy. I te 2 godziny bardzo fajnie się oglądało. Kilka rewelacyjnych scen. Kilka tez słabszych momentów ale generalnie trzyma bardzo wysoki poziom.

Co do tropienia kochanka nie uważasz, ze słusznie postąpił. Doszedł do prawdy, zrozumiał i dowiedział się jak to wszystko wyglądało - mógł się z nią w pełni świadomie pożegnać. Poza tym sadził, ze jje kochankowi na niej zależało i również mógłby się chcieć z nią pożegnać.

Moim faworytem do Oscarów nadal "Hugo i jego wynalazek" ;)

Napisano

zgadzam się, "Czas wojny" (swoją drogą kolejne idiotyczne tłumaczenie tytułu) to całkiem przyjemny film, który można obejrzeć całą rodziną albo samemu i całkiem miło spędzić czas, a to sprowadzenie wojny do problemu konia... cóż, Hollywood tak już ma :) więc film niezły, ale zdecydowanie nie na Oscara.

co do "Spadkobierców" - nie, nie uważam że postąpił słusznie. zresztą moim zdaniem nie ma tu za bardzo co rozważać kwestii słuszności lub nie przy tym scenariuszu tak strasznie, przynajmniej dla mnie, nierealistycznym (myślę, że w takiej sytuacji moje priorytety byłyby nieco inne niż wycieczki w poszukiwaniu nie wiadomo kogo). Clooney też mi się nie podobał, ani aktorsko, ani postać. i jeśli ten film wygra to... nie wiem co, ale mam nadzieję że tak się nie stanie :D jak widać stosunek do tego filmu to kwestia gustu, raczej się nawzajem nie przekonamy :)

moim faworytem nadal "Służące".

Napisano

Zbyt rozbudowana dyskusja się nie wywiązała.

To może lekka zmiana tematu. Jest o Oscarach 2012, więc może jaki film spośórd nominowanych w jakiejkolwiek kategorri, poza najlepszy film, podobał się Wam najbardziej.

W moim przypadku zbyt dużo tego nie było. widziałem filmy:

"Alfred Nobbs", "Transformers 3" i "Drive".

"Drive" był dobry, ale nie rozumiem olbrzymich zachwytów nad tym filmem. Więc wyróżnienie daje "Albertowi Nobbs" za niezwykłe kreacje kobiet, które przez całe soje życie udają mężczyzn. Nie był to film ani przesłodzony, ani przesadzony. Kilka aspektów może było zbyt uproszczonych i schematycznych, ale wrażenia bardzo pozytywne.

Napisano

Jutro wszystko się okaże.

Obejrzałem "Służące" - film bardzo dobry, ale moim faworytem nadal "Hugo i jego wynalazek".

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.