Napisano 3 Marzec 201214 l comment_21225 Jestem ciekaw opinii użytkowników tego forum odnośnie leku, znanego niegdyś jako Esperal, obecnie zaś po prostu jak disulfiram - niegdyś na potęgę wszywano go nałogowym alkoholikom (nie jestem pewien, czy czasem nie odbywało się to również "na przymus", teraz jest to chyba jednak zakazane?) z powodu wywoływanej reakcji disulfiramowej, mającej odstraszać od picia alkoholu. Czy jako przyszli lekarze (tudzież obecni) będziecie potępiać, czy chwalić sobie tą metodę? Czy działanie samym lekiem - będącym swego rodzaju emetykiem - czy jednak terapie psychologiczne/psychiatryczne są dla Was kluczem do leczenia choroby alkoholowej? Zgłoszenie
Napisano 3 Marzec 201214 l comment_21228 Ani ja, ani moja żona ani nawet mama nigdy nie używaliśmy więc niestety nie możemy nic powiedzieć na temat skuteczności xD Zgłoszenie
Napisano 3 Marzec 201214 l comment_21232 Czy jako przyszli lekarze (tudzież obecni) będziecie potępiać, czy chwalić sobie tą metodę? Uczyłem się szyć na panach, którzy sobie dzielnie widelcem tudzież innym sztućcem wydziabywali co trzeba i szli zalać robala. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.