Napisano 24 Luty 201313 l comment_26162 Witam Ostatnio przez media przewinęła się postać Kim Suozzi 23 letniej studentki neurobiologi która zmarła na nowotwór mózgu lecz przed śmiercią uzbierała środki na zamrożenie swojego ciała by czekało na postęp medycyny . Krioprezerwacja występuję jako zachowanie całego ciała badź jedynie mozgu (neuroprezerwacja ) Co o tym sadzicie ? Zgłoszenie
Napisano 24 Luty 201313 l comment_26167 niezły biznes. Może by się tym zająć po studiach? Miałbym mniejsze wyrzuty sumienia niż np. sprzedając cudowną namagnetyzowaną wodę leczącą raka Zgłoszenie
Napisano 28 Luty 201313 l Autor comment_26223 Ale czemu w ogóle miałbyś wyrzuty sumienia ? Co złego/nie etycznego jest w tym procesie ? Myślicie że uda się kiedyś wskrzesić takie osoby ? Zgłoszenie
Napisano 28 Luty 201313 l comment_26224 trudno się naprawia komórki rozerwane przez tworzące się wewnątrz kryształki lodu. A tych komórek jest kilka miliardów więc moim zdaniem sprawa przegrana - przynajmniej przez najbliższe 100 lat. A niestety niewiele osób ma tyle pieniędzy, żeby było ich stać na zamrożenie przez setki lat - w końcu taka "lodówka" musi gdzieś stać, być podłączona do prądu albo innego ciekłego azotu no i ktoś musi pilnować, żeby nikt jej nie ukradł na złom. Zgłoszenie
Napisano 28 Luty 201313 l Autor comment_26225 Ale w komórkach nie tworzą się kryształy lodu- polecam chodź by zapoznać się z niedługim artykułem na wikipedi Koszt to od 30 000 USD w górę Zgłoszenie
Napisano 1 Marzec 201313 l comment_26228 bez sensu jak dla mnie. I co, to ciało ma czekać powiedzmy 100 lat na postęp medycyny? Nie masz żadnych znajomych ani rodziny, wszyscy umarli, świat jest 100 lat do przodu, nie możesz się nijak odnaleźć. Już nawet abstrahując czy by się to dało zrobić - czy by się to zrobić chciało? Zgłoszenie
Napisano 1 Marzec 201313 l comment_26229 jakoś mnie twierdzenia zawarte w tym artykule nie przekonują bo kłócą się z moją wiedzą cytofizjologiczną i histologiczną. Wikipedia: Organizacje krioniczne stosują krioprotektanty (rozprowadzane poprzez naczynia krwionośne) w celu zmniejszenia szkód mechanicznych i chemicznych wywołanych przez lód. Mają one usunąć i zastąpić wodę wewnątrz komórek substancją zapobiegającą zamrożeniu. A niby jak to działa? Jak zastąpić wodę wewnątrzkomórkową, zewnątrzkomórkową jakimś innym płynem jeśli człowiek już nie żyje? Bardziej wyobrażam sobie wypełnianie nim pod ciśnieniem łożyska naczyniowego - ale z drugiej strony po śmierci krew krzepnie w sieci włośniczek i bardzo utrudnia przepływ. Nie jestem przekonany... Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.