Napisano 8 Marzec 201313 l comment_26320 Jak wiadomo w dzisiejszych czasach jak i na przestrzeni ostatnich wielu lat dąży się do ciągłego zawężania specjalizacji. Ale spróbujmy oderwać się od tego i zastanowić się co chcielibyśmy robić(bez względu czy jest to możliwe to zastosowania ) Pasuje wam zajmowanie się bardzo wąską "działką" czy wolelibyście mieć duży przekrój przypadków ? Ciągnie Was do wysokospecjalistycznych ośrodków czy może snujecie marzenia o małej społeczności gdzie musieliście zapewnić opiekę w szerokim spektrum przypadków ? Aspekt dostępu do dóbr wielkomiejskich, zarobków itd pomińmy,skupmy się nad aspektem samej pracy Zgłoszenie
Napisano 9 Marzec 201313 l comment_26323 Myślę, że od zawężania specalizacji już nie uciekniemy... Np: w UK można znaleźć już takie cuda jak ortopeda, ktory operuje tylko bark i twierdzi, że kolana nie zoperuje, bo nie umie;) W mojej opinii trochę szkoda, bo co to za frajda operować przez całe życie tylko bark, wątrobę, kolano czy prawy jajnik i czy jest wowczas sens kończyć 6-letnie studia i 5/6-letnią speckę? Na pewno bycie specjalistą w bardzo wąskiej dziedzinie jest równoznaczne z dobrymi zarobkami, bo jak robi się przez kilka lat tylko jedną rzecz to ma się ją opanowaną do perfekcji i minimalizuje się ryzyko powikłań, co przyciąga pacjentów. Pytanie czy żeby "stukać" przez większość życia jeden zabieg trzeba kończyć medycynę. Może w przyszlości bardziej ekonomiczne będzie utworzenie kierunków typu "rekonstrukcja ACL - dzienne licencjackie, 3-letnie" ;p Zgłoszenie
Napisano 9 Marzec 201313 l Autor comment_26324 Ale oderwijmy się od realiów pracy Podyskutujmy o wewnętrznych pragnieniach, można stukać 1-2 zabiegi i być z tym pogodzonym ale jednocześnie myśleć że fajnie byłoby robić coś innego (bez realnej kwestii spełnienia tej myśli ) M90 -jak chciałbyś pracować ? Nie jak będziesz, nie jak możesz ale jak chciałbyś ? Zgłoszenie
Napisano 9 Marzec 201313 l comment_26326 Dla pełnej jasności - jestem kobietą Ja nie chciałabym zamknąć się w bardzo wąskiej dziedzinie tzn. operować tylko trzustkę albo znieczulać tylko pacjentów neuro. Jak dla mnie jest to ograniczające lekarsko i po prostu nudne. Z jednej strony czasy omnibusów na pewno minęły ale przegięcie w drugą stronę też jest, moim zdaniem, niedobre. Zgłoszenie
Napisano 9 Marzec 201313 l Autor comment_26327 Radko piszesz w formie 1 osoby czasowniki które by wskazywały na płeć, teraz już będę wiedział Ale znów piszesz że czasy omnibusów minęły ale temat nie dotyczy stanu faktycznego a jedynie wewnętrznych chęci i wyimaginowanego świata gdzie można być kim tylko się chce Ale rozumiem że wybrałabyś coś pomiędzy Zgłoszenie
Napisano 9 Marzec 201313 l comment_26328 Po prostu chciałabym być specjalistą w swojej dziedzinie w pełnym jej zakresie, a nie zawężać się do bardzo wąskiej jej podspecjalizacji. I tyle. A Ty? Chciałbyś być Leonardem czy może coś węższego?;p Zgłoszenie
Napisano 9 Marzec 201313 l Autor comment_26329 Nie wiem Wizja przyszłości zawsze kojarzyła mi się z nowoczesnym dużym szpitalem , konkretnym oddziałem itd ale chyba było to podświadomie narzucone realami dzisiejszego świata A kiedy próbuje się wyzbyć racjonalizmu , nie myśleć o tym jakie warunki miałyby dzieci , jak daleko byłoby do sklepów jakie zarobki ma lekarz rodzinny to koncepcja spokojnego życie w jakimś idyllicznym miasteczku gdzie jest się po prostu lekarzem z dużym przekrojem przypadków ma w sobie pewną dozę magii Zgłoszenie
Napisano 11 Marzec 201313 l comment_26338 ja w przyszłości chciałabym być specjalistą od czegoś konkretnego, aby każdy wiedział, że z tym to tylko do niej, bo jest w tym świetna. ale z drugiej strony żeby być super specjalistą uważam, że trzeba mieć też porządną i ugruntowaną wiedzę ogólną. zamykając się na jedną dziedzine, nie można być z tyłu z innymi, bo dlaczego miałby na tym ucierpieć pacjent? Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.