Napisano 18 Maj 20169 l comment_33334 Jeśli chodzi o ogólnie medycynę, to nie tak dużo, ale w zabiegówce jednak więcej, tam liczy się czas, poza tym do samodzielności dochodzi się później. Pocieszę Cię, że większości przyszłych "chirurgów" zabiegówka mija Zgłoszenie
Napisano 18 Maj 20169 l comment_33335 Dlaczego mija? Właśnie obawiam się ze może mi nie minąć bo od zawsze mam ciagoty do dlubanina w zegarkach itd wiec jeżeli chodzi o cierpliwość to nie ja ;D wściekły jestem bo maturę z własnej winy powaliłem w tym roku. Idiotyczne błędy,niedoczytania polecenia, teraz zastanawiam się czy zalicza mi zadania bo niby dobrze ale nie tak jak chcieli. Ehh najwyżej spełnię się w stomatologii przy odrobinie szczęścia Zgłoszenie
Napisano 24 Czerwiec 20169 l comment_33447 do rmateo93- jestem z rocznika '92, właśnie kończę psychologię i po 5 latach podwyższałam wynik z chemii - cienizna ale mnie też nie opuszcza nadzieja. Szkoda, że dopiero teraz się obudziłam bo ta matura z roku na rok niestety coraz gorsza. Zgłoszenie
Napisano 16 Sierpień 20178 l comment_34758 Cześć, rocznik '83, za chwilę czwarty rok na kierunku lekarskim. Krótko - skończyłam SGH, pracowałam w warszawskich korporacjach, w ciągu roku przyswoiłam rozszerzoną chemię i biologię i dostałam się z pierwszej listy rankingowej. I nie jestem zdesperowaną córką potentata naftowego. Nie pytajcie się innych czy warto. Bo na pewno to wiecie. A ja potwierdzam. Trzeba działać, a nie marzyć. Nie będzie idealnie, ale studiowanie medycyny to niezmiennie przywilej. A jeśli już musicie skonsultować z kimś swoją decyzję, to rozmawiajcie z osobami bardziej doświadczonymi od siebie, czyli starszymi. Nie pytajcie młodszych - większość 20-latków będzie miała zbyt wąską perspektywę, żeby zrozumieć Wasze zawirowania życiowe i skomplikowane motywacje. Pytanie młodszych kolegów o szczegóły techniczne studiowania - o to, czy łatwo, czy trudno, czy długo, czy krótko, czy białe, czy czarne - też jest bezzasadne. Wszystko jest do wypracowania, wszystko. Wystarczy wytrwałość i ciężka praca. Paradoksalnie przewagą osób 30+ jest właśnie wiek. Osobiście uważam, że tak trudna profesja, jaką jest praca lekarza, to domena ludzi dojrzałych emocjonalnie i życiowo. Droga do biegłości klinicznej nie kształtuje się tu głównie dzięki książkom, ale poprzez własne doświadczenia życiowe, jak chociażby wcześniejsza praca czy studia, które ekwipują w niezależne myślenie. Nie mówiąc już o doświadczeniach osobistych, które pozwalają udźwignąć kontakt z chorą osobą. Każdy ma w życiu tyle, na ile się odważy. Więc powodzenia wszystkim i odwagi. Zgłoszenie
Napisano 18 Sierpień 20178 l comment_34760 Dnia 16.08.2017 at 21:04, beatast napisał: Cześć, rocznik '83, za chwilę czwarty rok na kierunku lekarskim. Krótko - skończyłam SGH, pracowałam w warszawskich korporacjach, w ciągu roku przyswoiłam rozszerzoną chemię i biologię i dostałam się z pierwszej listy rankingowej. I nie jestem zdesperowaną córką potentata naftowego. Nie pytajcie się innych czy warto. Bo na pewno to wiecie. A ja potwierdzam. Trzeba działać, a nie marzyć. Nie będzie idealnie, ale studiowanie medycyny to niezmiennie przywilej. A jeśli już musicie skonsultować z kimś swoją decyzję, to rozmawiajcie z osobami bardziej doświadczonymi od siebie, czyli starszymi. Nie pytajcie młodszych - większość 20-latków będzie miała zbyt wąską perspektywę, żeby zrozumieć Wasze zawirowania życiowe i skomplikowane motywacje. Pytanie młodszych kolegów o szczegóły techniczne studiowania - o to, czy łatwo, czy trudno, czy długo, czy krótko, czy białe, czy czarne - też jest bezzasadne. Wszystko jest do wypracowania, wszystko. Wystarczy wytrwałość i ciężka praca. Paradoksalnie przewagą osób 30+ jest właśnie wiek. Osobiście uważam, że tak trudna profesja, jaką jest praca lekarza, to domena ludzi dojrzałych emocjonalnie i życiowo. Droga do biegłości klinicznej nie kształtuje się tu głównie dzięki książkom, ale poprzez własne doświadczenia życiowe, jak chociażby wcześniejsza praca czy studia, które ekwipują w niezależne myślenie. Nie mówiąc już o doświadczeniach osobistych, które pozwalają udźwignąć kontakt z chorą osobą. Każdy ma w życiu tyle, na ile się odważy. Więc powodzenia wszystkim i odwagi. SGH, ŚUM, do tego UJ i AGH takie bajki możesz ściemniać innym "pszyszłym" lekarzom. Masz 34 lata. SGH zagwarantuje ci 3x większe pieniądze niż medycyna. Niby kto ma w to wierzyć, że jakimś cudem w rok przyswoiłaś wszystko co potrzebne, aby dostać się na medycynę. Prosze cię... marzenia? cele? haha myślałem że ludzie już o tym zapomnieli. Będziesz miała 37 lat w momencie skończenia studiów. 38 lat kiedy skończysz staż, a będziesz grubo po 40 kiedy skończysz specjalizacje, o ile ją skończysz. Zmarnujesz życie w kwestii spełniania marzeń. Cały czas zakładając, że piszesz prawdę. Ludzie w tym wieku już myślą o emeryturze, a ty dopiero o początku kariery. No way. Zgłoszenie
Napisano 19 Sierpień 20178 l comment_34763 @maciekk21 Ty może najpierw zacznij studiować zanim zaczniesz się w taki prześmiewczy sposób odnosić do osób starszych, dobrze? Nie wszyscy żyją tylko dla pieniędzy. Co do nauki to sam znam przypadek faceta, który po 37 roku życia zaczął studiować medycynę i sobie bardzo dobrze radzi, a do tego dostał się za pierwszym razem. Osobiście uważam, że osoba, która ma wypracowane dobrze logiczne myślenie może w ciągu 6 miesięcy przyswoić wiedzę wystarczającą aby dostać się na medycynę, to tylko kwestia determinacji i chęci. Jak ktoś chce zacząć studiować to czemu nie? Plusem jest to, że takie osoby zazwyczaj nie myślą o wyjeździe z kraju, więc chyba nawet lepiej dla naszych pacjentów Zgłoszenie
Napisano 1 Wrzesień 20178 l comment_34778 Dnia 19.08.2017 at 14:45, Dorian napisał: @maciekk21 Ty może najpierw zacznij studiować zanim zaczniesz się w taki prześmiewczy sposób odnosić do osób starszych, dobrze? Nie wszyscy żyją tylko dla pieniędzy. Co do nauki to sam znam przypadek faceta, który po 37 roku życia zaczął studiować medycynę i sobie bardzo dobrze radzi, a do tego dostał się za pierwszym razem. Osobiście uważam, że osoba, która ma wypracowane dobrze logiczne myślenie może w ciągu 6 miesięcy przyswoić wiedzę wystarczającą aby dostać się na medycynę, to tylko kwestia determinacji i chęci. Jak ktoś chce zacząć studiować to czemu nie? Plusem jest to, że takie osoby zazwyczaj nie myślą o wyjeździe z kraju, więc chyba nawet lepiej dla naszych pacjentów Spoko, nauka do us*anej śmierci zawsze w cenie. Lekarz musi zacząć wcześnie, nie potrzeba nam kolejnych emerytów. Zgłoszenie
Napisano 12 Styczeń 20188 l comment_34960 Witam A co sądzicie o studiowaniu medycyny w wieku 26 lat? Po obecnym innym zawodzie medycznym. Zgłoszenie
Napisano 14 Styczeń 20188 l comment_34963 A co mamy napisać? IMO skakanie z kwiatka na kwiatek, "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma", ale ci, co chcą być lekarzami w późniejszym wieku, często są dziwacznie przekonani o nieomylności tej decyzji i "powołaniu", więc pewnie oczekujesz odpowiedzi motywujących. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.