Napisano 20 Październik 201114 l comment_4333 Na początku tej dyskusji wspomniałem o najgorszym według mnie przedmiocie na studiach, czyli histologii. Teraz pora na pare pozytywnych słów na temat bardzo ciekawego przedmiotu, który na łódzkim UMEDZie jest nowością. Chodzi o PNMK czyli Podstawy Nauczania Medycyny Klinicznej, przedmiot zwany przez niektórych Przenajświętszej panny Marii Klinicznej. Jest to przedmiot,który zaczyna się w drugim semestrze drugiego roku a kończy egzaminem w pierwszym trzeciego.Zajęcia podzielony były na 12 tematów: 6 jednym, 6 w drugim semestrze. Obejmują najważniejsze zagadnienia takie jak EKG, cewnikowanie i badanie per rectum, badanie ginekologiczne i badanie piersi, wywiad, badanie okulistyczne, badanie brzucha, klatki piersiowej, szycie chirurgiczne. Z resztą zobaczcie sami: http://www.umed.lodz.pl/znpmk/ Bardzo fajny, pozytywny przedmiot. Jedyną jego wadą był bardzo nierówny i niesprawiedliwy egzamin, ale i tak PNMK wspominam dobrze. ja jestem dzisiaj po badaniu per rectum i cewnikowaniu, super, że mamy taki przedmiot:) Zgłoszenie
Napisano 20 Październik 201114 l comment_4337 Tylko egzamin jest nie równy. Dużo lepiej wylosować wywiad niż communication skills. Badanie per rectum jest prawie zawsze na 10, z cewnikowaniem dużo gorzej itp. Poza tym jak ja zdawałem było strasznie nierówno - proste zestawy, które można było zawalić i dostać4 albo 4,5albo trudne, z których ciężko było wyciągnąć więcej niż 3,5. Przeprowadzenie wywiadu z pozorantem miało by dużo większy sens, gdyby wszyscy byli po patofizjologii. A to nisetety nierealne. My mieliśmy patofizjologię w drugim semestrze III roku i chyba tak jest nadal. Zgłoszenie
Napisano 20 Październik 201114 l comment_4342 Za najgorszy (najbardziej bezużyteczny) przedmiot do tej pory uważam CHEMIĘ. Szkoda, że nowa reforma nie weszła jeszcze w życie i w obecnym roku nadal studenci muszą uczyć się tych zbędnych zapychaczy. Na naszej uczelni przedmiot ten, o zgrozo, kończy się egzaminem, który nie tak łatwo zdać. Wiedza, którą trzeba ogarnąć, jest w większości przedawniona (ćwiczenia na sprzęcie, który już 30 lat temu był uznawany za archaiczny). Parę zadań do obliczenia, poza tym masa wzorów i nazw na pamięć. Co przeciętny student wykorzysta z tego w przyszłości? Ano nic. Zgłoszenie
Napisano 24 Październik 201114 l Autor comment_4428 Cóż z tego co widać to nie ma idealnej uczelni w PL w której każda katedra może być wzorem, a zawsze się zdarza jakiś wrzodzik. Choć z drugiej perspektywy nawet te najgorsze przedmioty/katedry mają swoją zaletę. Po paru latach to głównie je się wspomina zapominając o tych na których student prześliznął się jak po wazelinie;) Zgłoszenie
Napisano 27 Październik 201114 l comment_4484 Najlepszy: patofizjologia (choć beznadziejnie prowadzona), farmakologia, niektóre działy interny, obecnie neurologia zaczyna mi się bardzo podobać Najgorszy: histologia, patomorfologia, higiena, medycyna nuklearna Zgłoszenie
Napisano 29 Październik 201114 l comment_4521 My mieliśmy patofizjologię w drugim semestrze III roku i chyba tak jest nadal. Teraz wykłady zaczynają się w I semestrze, a ćwiczenia w II semestrze II roku. Egzamin z PNMK - II semestr II roku. Zgłoszenie
Napisano 30 Październik 201114 l comment_4542 A co takiego było w tym egzaminie? Badanie piersi było fajne- gdyby normalne guzki i węzły zachowywały się jak te w modelach to nie byłoby szans na przeoczenie. Na początku tej dyskusji wspomniałem o najgorszym według mnie przedmiocie na studiach, czyli histologii. Teraz pora na pare pozytywnych słów na temat bardzo ciekawego przedmiotu, który na łódzkim UMEDZie jest nowością. Chodzi o PNMK czyli Podstawy Nauczania Medycyny Klinicznej, przedmiot zwany przez niektórych Przenajświętszej panny Marii Klinicznej. Jest to przedmiot,który zaczyna się w drugim semestrze drugiego roku a kończy egzaminem w pierwszym trzeciego.Zajęcia podzielony były na 12 tematów: 6 jednym, 6 w drugim semestrze. Obejmują najważniejsze zagadnienia takie jak EKG, cewnikowanie i badanie per rectum, badanie ginekologiczne i badanie piersi, wywiad, badanie okulistyczne, badanie brzucha, klatki piersiowej, szycie chirurgiczne. Z resztą zobaczcie sami: http://www.umed.lodz.pl/znpmk/ Bardzo fajny, pozytywny przedmiot. Jedyną jego wadą był bardzo nierówny i niesprawiedliwy egzamin, ale i tak PNMK wspominam dobrze. mimo wszystko chyba jeden z najprzydatniejszych przedmiotów na studiach który daje już II roczniakom jakieś umiejętności ... Zgłoszenie
Napisano 31 Październik 201114 l comment_4562 wygląda ciekawie - u nas by się coś takiego przydało by dodać trochę sensu do drugiego roku, tylko absolutnie nie można stwierdzić że się umie np. szyć czy cewnikować skoro robiło się to choćby i 100 razy na manekinie jedynie. Zgłoszenie
Napisano 1 Listopad 201114 l comment_4600 tylko absolutnie nie można stwierdzić że się umie np. szyć czy cewnikować skoro robiło się to choćby i 100 razy na manekinie jedynie. no to zdecydowanie racja, ale rzeczywiście "ożywia" trochę te nudy z 2 roku no i daje jakieś podstawy (które potem trzeba wyćwiczyć). Zgłoszenie
Napisano 1 Listopad 201114 l comment_4601 W Gdansku dopiero teraz na II roku wchodzi przedmiot typu PNMK. Szkoda, ze ja tego nie mialem Ja z perspektywy 3 lat lubilem te przedmioty ktore latwo mi wchodzily: biofizyka, fizjologia, chemia :> Teraz na 4 roku podobala mi sie nawet gastroenterologia Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.