Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Featured Replies

Napisano
  • Autor

ja Ci gwarantuję, że we Wrocławiu nie uświadczysz przelicznika i w ogóle jest fajniej niż w Krakowie, na Śląsku i gdzie tam jeszcze chcesz!

 

To, że we Wrocławiu jest najsuper wiem już od dawna, ale to, czy mnie tam przyjmą, jest mniej pewną kwestią. :P 

  • Odpowiedzi 32
  • Wyświetleń 40.2k
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Most Popular Posts

  • Z tabeli jasno wynika, że nigdzie fizyka nie jest niezbędna, także nie musisz się tym martwić. Widzę też, że różnica w godzinach jest większa niż przypuszczałem. Z taką siatką poszedłbym na biol-chem

  • Jakbym wzięła biol-chem zwykły. Jak w trzeciej klasie stwierdzisz, że koniecznie chcesz iść na taki kierunek i taką uczelnię, że matma rozszerzona będzie niezbędna, to sobie kupisz książkę, zbiór zada

  • ja Ci gwarantuję, że we Wrocławiu nie uświadczysz przelicznika i w ogóle jest fajniej niż w Krakowie, na Śląsku i gdzie tam jeszcze chcesz!

Napisano

Każdy Ci napisze, że u niego najfajniej ^^ No może poza berbelkiem ;D

Napisano

Hehehe, widzisz, na tym polega uczciwość XD

 

ale tak serio to nawet bym swojej uczelni nie odradzał, bo po prostu innych nie znam, oprócz 2 czy 3 z opowieści.. to za malo, zeby sie wypowiedziec, moja jest taka sobie, ale pewnie nigdzie szalu nie ma.

 

osobom, które są już na konkretną speckę zdecydowane, to bym radził rozejrzeć się, gdzie jest dobry ośrodek z tej właśnie specki i jeśli są karierowiczami, jak większość stud. med., to bym radził właśnie tam składać, a potem udzielać (świnić) się w tej wybranej klinice jak najwcześniej, znaleźć swojego patrona, całować go w dupkę, dawać się wysługiwać, może nawet uwieść profesora, docenta, w ostateczności wpływowego specjalistę, który jako jedyny zna się na swojej robocie na oddziale i bez niego ani rusz.

 

ludziom niezdecydowanym, a mniej ambitnym polecałbym zobaczyć w jakich województwach jest najmniej chętnych na specjalizacje, są najniższe progi i tam się czymś zainteresować i spokojnie sobie zostać.

 

a ludziom niezdecydowanym, ale ambitnym i pazernym karierowiczom na prestiż i pieniądze kochajacym krwawa rywalizacje to bym polecał niezbyt oryginalnie Warszawe, Poznan, Krakow.

 

a osobom normalnym, odwaznym i madrym polecalbym skonczyc jakikolwiek gowniany polski uniwersytet i z dyplomem uciekac z tego biedakraju.

Napisano

A ludziom lubiacym morze i Sopot polecam Gdańsk ^_^

Napisano
  • Autor

Hehehe, widzisz, na tym polega uczciwość XD

 

ale tak serio to nawet bym swojej uczelni nie odradzał, bo po prostu innych nie znam, oprócz 2 czy 3 z opowieści.. to za malo, zeby sie wypowiedziec, moja jest taka sobie, ale pewnie nigdzie szalu nie ma.

 

osobom, które są już na konkretną speckę zdecydowane, to bym radził rozejrzeć się, gdzie jest dobry ośrodek z tej właśnie specki i jeśli są karierowiczami, jak większość stud. med., to bym radził właśnie tam składać, a potem udzielać (świnić) się w tej wybranej klinice jak najwcześniej, znaleźć swojego patrona, całować go w dupkę, dawać się wysługiwać, może nawet uwieść profesora, docenta, w ostateczności wpływowego specjalistę, który jako jedyny zna się na swojej robocie na oddziale i bez niego ani rusz.

 

ludziom niezdecydowanym, a mniej ambitnym polecałbym zobaczyć w jakich województwach jest najmniej chętnych na specjalizacje, są najniższe progi i tam się czymś zainteresować i spokojnie sobie zostać.

 

a ludziom niezdecydowanym, ale ambitnym i pazernym karierowiczom na prestiż i pieniądze kochajacym krwawa rywalizacje to bym polecał niezbyt oryginalnie Warszawe, Poznan, Krakow.

 

a osobom normalnym, odwaznym i madrym polecalbym skonczyc jakikolwiek gowniany polski uniwersytet i z dyplomem uciekac z tego biedakraju.

 

berbelek, made my day! :D 

 

Gdańsk jest bardzo ładny podobno, ale to jednak za daleko od rodzinnych stron. Mimo wszystko to jeszcze chyba za wcześnie żeby w moim przypadku mówić o wyborze uczelni, lecz oczywiście za trzy lata wezmę pod uwagę wszystkie wymienione przez Was aspekty! :) 

Napisano
Idź tam, gdzie Ci się podoba, gdzie masz blisko do domu, gdzie jest dobre zycie studenckie. Na tych studiach naprawdę da sie opierdalac, a da sie cos z nich wyniesć, chociaż niestety żeby wynieść coś praktycznego, to wszędzie trzeba robić cos ponad. 
 
Chociaz jest na forum watek, gdzie ludzie narzekaja, jak to musza na starszych latach (!) siedziec na uczelni do późna, zakuwac i ogolnie cierpiec. Ja w Gdańsku nie doswiadczylam takich przyjemnosci ;D Mam kumpla z Krakowa, ktory odpuszczal sbie zajecia, ogolnie preferowal piwo zamiast kucia i skończyl studia z dobrymi efektami. Nie wiem, może gdzie indziej jest... hmmm... inaczej. Nie wiem, nie studiowałam.
Napisano
  • Autor

 

Idź tam, gdzie Ci się podoba, gdzie masz blisko do domu, gdzie jest dobre zycie studenckie. Na tych studiach naprawdę da sie opierdalac, a da sie cos z nich wyniesć, chociaż niestety żeby wynieść coś praktycznego, to wszędzie trzeba robić cos ponad. 
 
Chociaz jest na forum watek, gdzie ludzie narzekaja, jak to musza na starszych latach (!) siedziec na uczelni do późna, zakuwac i ogolnie cierpiec. Ja w Gdańsku nie doswiadczylam takich przyjemnosci ;D Mam kumpla z Krakowa, ktory odpuszczal sbie zajecia, ogolnie preferowal piwo zamiast kucia i skończyl studia z dobrymi efektami. Nie wiem, może gdzie indziej jest... hmmm... inaczej. Nie wiem, nie studiowałam.

 

 

Ja tam wychodzę z założenia, że wszystko jest dla ludzi i w głównej mierze zależy od dobrej organizacji i chcenia. Gdybym miała na tych studiach siedzieć, męczyć się i ciągle narzekać to bym po prostu o nich nawet nie myślała. Skoro w Krakowie da się skończyć medycynę z dobrymi efektami preferując piwo zamiast kucia, to w sumie wszędzie sobie dam jakoś radę. :D  Co masz na myśli pisząc, że "wszędzie trzeba robić coś ponad"? 

Napisano

Generalnie te studia naucza Cie wielu rzeczy, ale niewielu przydatnych. Cos tam sie probuje robic, zeby uczyc praktycznych rzeczy potrzebnych poczatkujacemu lekarzowi, ale i tak wychodza z tego choroby, ktore wystepuja w liczbie dziesieciu przypadkach w w roku. W Afryce. Nie mowiac juz o miliojie bialek i receptorow.

Tak wiec zeby rozmawiac z pacjentem, badac (ssamemu, nie w ccztery-piec osob), poznac najwazniejsze leki w najczestszych ostrych stanach, trzeba isc na oddzial, zagadac, pokazac sie na kole naukowym.

Na klinice jest wielu mlodych, fajnych lekarzy, ktorzy jeszcze pamietaja, jak to jest byc studentem. Raz na jakis czas warto zrobic sobie popoludnie na ulubionym oddziale i popatrzec, pobadac.

Oczywiscie bez tego tez sie da ;)

Napisano

Najpierw dziewczyno to Ty liceum zacznij, a potem zdaj maturę :P bo może Ci się jeszcze 10 razy zmienić wizja swojej przyszłości i dlatego nie warto sobie na razie zawracać głowy tym jak wyglądają studia

Napisano
  • Autor

Najpierw dziewczyno to Ty liceum zacznij, a potem zdaj maturę :P bo może Ci się jeszcze 10 razy zmienić wizja swojej przyszłości i dlatego nie warto sobie na razie zawracać głowy tym jak wyglądają studia

 

Owszem, bez wątpienia masz rację. W sumie powrót do pierwotnej wizji swojej przyszłości nie byłby taki najgorszy. Będąc kilkuletnią dziewczynką chciałam zostać antyterrorystką, więc może faktycznie to jest to. :P 

A tak na serio, to skoro sympatyczni ludzie piszą tutaj sensowne rzeczy to nie mam nic przeciwko, wręcz przeciwnie - chętnie i z przyjemnością zawsze poczytam! Bynajmniej nie zawracam sobie tym głowy w żaden sposób. :) 

 

 

Generalnie te studia naucza Cie wielu rzeczy, ale niewielu przydatnych. Cos tam sie probuje robic, zeby uczyc praktycznych rzeczy potrzebnych poczatkujacemu lekarzowi, ale i tak wychodza z tego choroby, ktore wystepuja w liczbie dziesieciu przypadkach w w roku. W Afryce. Nie mowiac juz o miliojie bialek i receptorow.

Tak wiec zeby rozmawiac z pacjentem, badac (ssamemu, nie w ccztery-piec osob), poznac najwazniejsze leki w najczestszych ostrych stanach, trzeba isc na oddzial, zagadac, pokazac sie na kole naukowym.

Na klinice jest wielu mlodych, fajnych lekarzy, ktorzy jeszcze pamietaja, jak to jest byc studentem. Raz na jakis czas warto zrobic sobie popoludnie na ulubionym oddziale i popatrzec, pobadac.

Oczywiscie bez tego tez sie da ;)

 

Już teraz wszystko rozumiem. Dziękuję. :) 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.