Napisano 14 Kwiecień 20178 l comment_34291 Witam. Jestem osobą transseksualną km (kobieta/mężczyzna) i chcę dostać się na medycynę, a później pracować w zawodzie. Zakładając, że uda mi się zmienić wszystkie dane w dokumentach na męskie, przejdę przez terapię hormonalną, będę generalnie rzecz biorąc wyglądał jak każdy inny facet - czy możliwe będzie dla mnie podjęcie pracy jako lekarz? Zastanawia mnie, czy bycie trans mogłoby być w Polsce powodem do skreślenia z listy studentów. Wybaczcie, jeśli to głupie pytanie, ale zwyczajnie muszę się dowiedzieć. Zgłoszenie
Napisano 15 Kwiecień 20178 l comment_34294 Na Twoje szczęście większość Uniwerków jest prowadzona przez tolerancyjnych komunistów lub przez osoby o lewicowych poglądach - także nie powinno być żadnego problemu. (= Zgłoszenie
Napisano 16 Kwiecień 20178 l comment_34296 Problemem jest to, że dojdą do tego wizyty u lekarzy, hormony które nieźle ci siądą w głowie i zakłócą rytm nauki no i rzecz jasna późniejsze operacje, rehabiltiacje, dochodzenie do siebie więc może ci czasu i zdrowia nie starczyć, jak w tym wieku chcesz to robić Zgłoszenie
Napisano 16 Kwiecień 20178 l comment_34298 Pewnie tak, ale studiują osoby chore na różne choroby, które też wymagają wizyt lekarskich i leków i sobie radzą. Jeśli uderzamy w tę nutę. Co do samej transpłciowości, to na uniwerku nie powinno być problemu, a pacjenci, no cóż, jednym to zwisa, innym pewnie lepiej nie mówić Zgłoszenie
Napisano 16 Kwiecień 20178 l comment_34301 20 minut temu, Kawa napisał: Pewnie tak, ale studiują osoby chore na różne choroby, które też wymagają wizyt lekarskich i leków i sobie radzą. Jeśli uderzamy w tę nutę. Co do samej transpłciowości, to na uniwerku nie powinno być problemu, a pacjenci, no cóż, jednym to zwisa, innym pewnie lepiej nie mówić Pewnie, że tak, ale wiesz, dla niektórych sama przemiana to będzie tak ogromne przeżycie, że nie będą widziały nic innego. Nauka w liceum musi być mega trudna, a o studiach nie wspominam.. no i mimo wszystko społeczeństwo, górująca liczba osób starszych, dla których lekarz "homo-niewiadomo" (od razu mówię, że nie ja, ja jestem w 100% tolerancyjny, jedynie są to luźne przemyślenia, spostrzeżenia) będzie gorszy. Oczywiście nikomu nie trzeba o takim czymś mówić. Z pewnością K->M jest łatwiej, aniżeli M->K, bo to już sobie gorzej wyobrażam Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.