Napisano 25 Styczeń 201214 l comment_20137 We Wrocławiu jakoś nie zauważyłam żeby się za bardzo czepiali. Co prawda teraz mam same propedeutyki, może później będzie bardziej surowo. Zgłoszenie
Napisano 25 Styczeń 201214 l comment_20164 Nie Dalej nie jest surowo. Co najwyżej na dermatologii czepiają się trzymania jednego utartego wzorca. W każdym razie najlepiej się trzymać anekdoty - iż najlepsze i najbardziej przystępne napisane historie chorób - to na chirurgii można znaleźć - bo najkrótsze Zgłoszenie
Napisano 25 Styczeń 201214 l comment_20165 A! I: ŹLE : Pacjent skarży się na bóle w okolicy... DOBRZE: Pacjent zgłasza bóle w okolicy... Bo pacjenci w ogóle to aniołki spokoju;) Zgłoszenie
Napisano 26 Styczeń 201214 l Autor comment_20181 Nie Dalej nie jest surowo. Co najwyżej na dermatologii czepiają się trzymania jednego utartego wzorca. W każdym razie najlepiej się trzymać anekdoty - iż najlepsze i najbardziej przystępne napisane historie chorób - to na chirurgii można znaleźć - bo najkrótsze nie zgodzę się, zdecydowanie im dokładniej napisana historia tym lepiej - bo po pierwsze wykryć można problemy, których inni niedokładnie lekarze przeoczali, po drugie w dobie lawinowo wzrastającej liczby pozwów przeciwko lekarzom tylko dokładnie prowadzona dokumentacja moze dać szanse uniknąć płacenia gigantycznych odszkodowań. Pisane przez chirurgów historie sa dość żenujące, dlatego może u nas przez całe ćwiczenia z chirurgii to tylko studenci je pisali. Zgłoszenie
Napisano 26 Styczeń 201214 l comment_20183 Też uważam że im dokładniej napisana historia tym lepiej. Co nie znaczy że lubię to robić. Napisałem że to anekdota która znajduje swoje odbicie w tym że na specjalizację z chirurgii wybierają się ci którym nie po drodze spędzać 5 lat na specjalizacji z interny i w większości wypisując historie chorób. Poza tym, gdy siedzi się na nocnym dyżurze i czasami brakuje czasu żeby się przespać w ogóle, to pisanie historii choroby na ostro przyjętego pacjenta, gdzie w kolejce czekają następni - nie jest priorytetem. Ot "urok" specjalności - moim skromnym zdaniem. Zgłoszenie
Napisano 26 Styczeń 201214 l Autor comment_20185 wtedy rozumiem, ale historię należy potem uzupełnić i uszczegółowić. Na krókie opisy pozwolić sobie może lekarz w przychodni czy izbie przyjęć, bo brak czasu i miejsca w dokumentacji. Zgłoszenie
Napisano 19 Marzec 201213 l comment_21462 nie "poziom leukocytów" tylko 'liczba leukocytów" i nie "poziom hemoglobiny" tylko "stężenie" nie "nad zastawką mitralną" ale "w miejscu rzutowania się zastawki" (np szmer) nie "trzeszczenia przypodstawne" ale "w okolicy podłopatkowej"- używamy określeń topograficznych, ponieważ nie widzimy granic płuc (prawdopodobnie 99% lekarzy tego nie stosuje, ale to według sztuki lekarskiej) Zgłoszenie
Napisano 20 Marzec 201213 l comment_21468 W Poznaniu na internie zwracali uwagę na "nie stwierdza się" i "brak", np. "bolesności opukowej czaszki nie stwierdza się", a nie "brak bolesności opukowej" (argumentowali to tym, że "brak to może być ręki", czytaj - "brak" stosujemy do opisania nieobecności czegoś, co anatomicznie/fizjologicznie powinno u pacjenta występować, a "nie stwierdza się" - do patologii). Zgadzam się z wcześniejszymi wypowiedziami na temat określania topografii zjawisk osłuchowych... chociaż na kardiologii w wypowiedzi/w historii choroby oczekiwali od nas: "osłuchowo nad polami płucnymi szmer pęcherzykowy prawidłowy", czy "nad zastawką mitralną słyszalny szmer skurczowy" Zaś co do stosowanych skrótów, to na pediatrii jeden z profesorów (Poznaniacy się pewnie domyślają, który ;p) powiedział nam o "GM" - "Głupia Matka", chociaż traktowałabym to raczej jako jeden z wielu (kiepskich) żarcików tego pana. Skrót "ChGW" też jest powszechnie znany, chociaż jeszcze się na niego w dokumentacji nie natknęłam... ^^ Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.