ja lekarzem chciałabym być od zerówki-wtedy babcia dała mi do pooglądania książkę "Rodzinna encyklopedia zdrowia" i od tego czasu za każdym razem będąc u babci godzinami oglądałam obrazki z tej książki, czytałam historie chorób na studia dostałam się za drugim razem, przez rok uczyłam się do kolejnej matury i nie żałuję! ani roku w plecy, ani mojego wyboru- studiami jestem wręcz zachwycona co prawda, nauki jest sporo i czasem się po prostu nie chce, ale nigdy nie wyobrażałam sobie siebie w innym zawodzie i się nie poddaję