Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11/08/11 uwzględniając wszystkie działy

  1. Ostatnio na prawie medycznym rozmawialiśmy o bolączkach naszego systemu edukacyjnego szukając jednocześnie pozytywów w programach z innych krajów. Mimo, że to już finał studiów dla mnie i z realiami się zapoznałem to przyznam szczerze, że po tych zajęciach zdałem sobie sprawę po raz kolejny jak wiele wiedzy mi brakuje, jak wiele czasu straciłem przez "przedpotopowy" system i jak wiele więcej mógłbym umieć gdyby wyglądało to wszystko inaczej. Wyszedłem z zajęć delikatnie mówiąc podłamany Ponieważ usłyszałem na tych zajęciach wiele inspirujących pomysłów dotyczących ważnych zmian jakie możnaby wprowadzić, a o których wcześniej sam nie myślałem ani nie słyszałem, chciałbym Was zachęcić do próby wspólnego zaproponowania idealnych studiów na wydziale lekarskim. Pozwólcie, że zacznę: 1. Należy skrócić okres zajęć przedklinicznych lub z okresu strickte przedklinicznego całkowicie zrezygnować. 2. Nauczanie powinno być kompleksowe. 3. Asystenci powinni mieć warunki by móc więcej uwagi poświęcić swoim studentom i aby Ci mogli więcej PRAKTYKOWAĆ podczas zajęc! Ad 1. i 2. Zacznę od pytania? Jaki sens i wymiar praktyczny dla Was miało to, że wszelkiego rodzaju robaki (parazyty, bakterie, wirusy, grzyby i inne) przewalały się na 1 roku przez biologie, 3 przez mikroby i 5 przez zakazy? Świetnym dla mnie pomysłem byłoby poznanie podstaw teoretycznych (podstaw) i w tym samym dniu wizyta w szpitalu gdzie moglibyśmy porozmawiać o danej chorobie, której wywołuje np N. meningitidis i zobaczyć pacjenta z zapaleniem opon m-r. Świetnie by było usłyszeć podstawy o ekg i pójść po takich zajęciach na kardiologie. Takie nauczanie mogłoby być relizowane od pierwszych lat! Może i moja pamięć nie należy do najlepszej, ale na 5 roku na zakazach ucząc się o tej Neiserrii z mikrobów prawdopodobnie pamiętałem tylko, że na szkiełku łączy się w pary (stąd dwoinka) i jest gram (-). Ile pozostało z parazytów z 1. roku to już mówić nie muszę chyba Okej! mówi się, że to wszystko po to żeby to się utrwaliło, żeby przewałkować to kilka razy, wiedzieć gdzie poszukać itd... Ja sie obecnie już z tym nie zgadzam Więcej bym pamiętał gdyby to było na raz, a w razie czego to i tak znaleźć znajdę. Inna sprawa, że jak będziemy specjalistami to tej "działki" nauczymy się na blachę raz jeszcze. Ad 3. Asystenci mają za niską pensje, za mało chyba też zwraca się uwagi na to ile uwagi trzeba studentom poświęcić i że praktyka jest dla nich najważniejsza. Temat może chaotyczny, ale moje najważniejsze pytania do Was: A) Czy potrzeba drastycznych zmian? Jeśli tak to jakich wg Was? Które przedmioty uważacie za całkowicie niepotrzebne? Nadchodząca ustawa o szkolnictwie wyższym, która w życie wejdzie od przyszłego roku jest dla mnie daaaleka od ideału i stąd ten temat! Pozdrawiam i do uslyszenia
  2. dokładnie, tak jak pisze ebedziebie, z anatomii szczegółów już dawno się nie pamięta (ja na 3 roku jestem dopiero, to na 6 to już w ogóle nie wiem, co mi zostanie). Moim zdaniem fajne u nas na anatomii były rentgeny, ale nie w takiej formie! Jeden wykład na każde koło (czyli w ciągu roku aż 5, no łał), na koniec te zdjęcia wchodzą w skład egzaminu (i to nie mało bo 15pkt/60 jest z radiologii) - zdjęcia niby były dostępne, ale co z tego, skoro nie potrafiliśmy ogarnąć co jest gdzie? To było takie strzelanie na oślep. Gdybyśmy chociaż mieli te zdjęcia opisane, to by było zupełnie inaczej. Przedmioty do wywalenia? Biologia (nie pamiętam z niej za wielu szczegółów, poza elementami śmiesznymi typu "koleżance w badaniu wyszło, że ma dwie pałeczki Dobosza"), chemia medyczna (z tego nie przydaje mi się nic, nie wiem w ogóle po co były te zajęcia - z biochemii niektóre, powtarzam niektóre, elementy owszem), biofizyka raczej też mi do życia zbędna. I zapychacze typu socjologia, filozofia etc. Wiem, że liczni absolwenci tych kierunków muszą gdzieś pracować, ale nie widzę powodu, czemu to ja z tego tytułu mam się z tym męczyć. Niektóre przedmioty okroić - np moja beloved histologia, biochemia, a na niektóre wręcz zwiększyć nacisk - jak pisałam gdzieś indziej na pierwszą pomoc! Mamy być lekarzami, a zajęć z resuscytacji mamy 2?! No żart, i to mało śmieszny. Więcej zajęć praktycznych - zdecydowanie tak. I mniejsze grupy na klinikach (wiem, że na niektórych uczelniach tak jest, zazdroszczę zatem) - max 2-3 osoby na asystenta. Wiem, że na to potrzeba kasy - modernizacja sprzętu. W szpitalu Barlickiego na oddziale powinno być 6 monitorów do ciągłego kontrolowania stanu pacjentów "ciężkich" - jest 1 i to pożyczony z innego oddziału. To tylko przykład, bo wszędzie mamy takie braki. Z drugiej strony w zeszłym roku widziałam piękne wyrzucanie kasy w błoto - na laborkach z biochemii polecono nam używać parafilmów - podobno pieruńsko drogie, sprowadzane z zagranicy, a studenci zużytkowanie mieli nieziemskie (co się dziwić, jak na jednych zajęciach każdy miał np. 8 probówek i każdą trzeba było wymieszać). My trochę to obchodziliśmy, zatykając probówki palcem w rękawiczkach (zdaję sobie sprawę, że nie do każdego roztworu można podchodzić w ten sposób, ale do znaczącej większości owszem). Takie paradoksy trochę. I może pierdoła, ale - stosunek do studentów. Chciałabym dożyć takiej chwili, że przyjdę do dziekanatu o coś zapytać, a pani mi na pytanie odpowie, a nie usłyszę "ja się takimi sprawami nie zajmuję, to koleżanka, ale wyszła na chwilę (=kawę)" (ale obowiązkami to się w ciągu roku nieraz zamieniają, więc chyba zakres mają podobny..)
  3. 1) Więcej praktyki, więcej zajęć- nie wiem jak gdzie indziej, ale na Umedzie z roku na rok jest coraz mniej godzin, a student czasu ma coraz mniej, bo w rezultacie uczyć się wszystkiego musi z książek. Praktycznie z każdego przedmiotu coraz więcej jest seminariów, coraz mniej praktyki. EKG godzinka, godzinka USG i co z tego mamy, poza tym, ze kiedyś tam trzeba się było powlec bladym świtem? 2) Wszystko cozammen do kupy. DAnio i tak wiele pamięta, ja nie pamiętam z biologii nic. Może i miałoby to sens jako lekkie wprowadzenie, ale w praktyce wygląda to tak, że pasożyty widzieliśmy na zdjęciach i uczyliśmy się na pamięć drobiazgów, które i tak się zapomni. 3)Zróbcie coś z tymi podręcznikami. Gdybym miała kupić każdy podręcznik to bym sto lat spłacała pożyczkę. Podręczniki są drogie i nikt nie robi nic z tym, żeby uczynić je tańszymi, albo chociaż łatwiej dostępnymi. Stare jak świat wydania, pojedyncze egzemplarze w bibliotekach. Może dałoby się jakąś platformę cyfrową, choćby płatną? 4) Zsynchronizujcie nauczanie i ustalcie zasady przepisywania przy przenoszeniu się. Nikt mi nie wmówi, ze farsa z mieszaniem przedmiotów powstała w innym celu, niż utrudnienie ludziom życia. Na razie tyle, ale pewnie sobie coś przypomnę.

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.