Pozwolę sobie po kolei odnieść się do Twojej wypowiedzi:
Wierz mi - gdybyś poznał je nieco lepiej, zauważyłbyś jego niewątpliwe uroki. Niewątpliwie jest to specyficzne miasto - młode, stworzone jako miasto dla robotników przemysłu włókienniczego. Ale na pewno nie jest "syfiaste", a także staje się coraz ładniejsze i bardziej przyszłościowe.
Absolutnie się z tym nie zgadzam - choćby dlatego, że zajęcia odbywają się albo w budynkach dawniej należących do pałacowych (naprawdę urokliwych) albo w dopiero co niedawno wyremontowanych, tudzież całkowicie od nowa wybudowanych. Jedyne do czego mogę się przyczepić to, że CKD - w idei najbardziej nowoczesne centrum dydaktyczne - zbyt powoli jest oddawane do użytku (choć z drugiej strony to, co zostało oddane do użytku - robi wrażenie).
Jestem niezmiernie ciekawy, skąd bierzesz takie informacje. Owszem, zdarzały się pojedyncze przypadki, kiedy w danej klinice pracował mąż i żona albo ojciec i syn, ale te przypadki są naprawdę nieliczne - zresztą, w jednym z takich wypadków ojciec się stanowczo temu sprzeciwiał, ale syn postawił na specjalizację którą można robić tylko w Klinice ojca i tak z kością niezgody, ale robi specjalizację i doktorat. O feudalnych stosunkach w klinikach się nawet nie wypowiadam - wierutna bzdura.
Tak się składa, że znam starszych kolegów którzy doskonale sobie radzą, wiążąc przyszłość z Łodzią, ba - nawet z UMEDem. I nie, nie są to synowie czy córki profesorów.
Chociażby właśnie ostatnie wyniki LEPów mówią coś innego - oczywiście, za wynik LEPu nie odpowiada wyłącznie uczelnia, a sami studenci, ale jakoś tak się przypadkiem złożyło, że wyniki się poprawiły i stoją na podobnym poziomie cały czas od momentu, kiedy obecny Rektor wprowadził istotne zmiany w systemie nauki i oceniania.
Wyróżnia się też wieloma innymi rzeczami - długo by wymieniać, naprawdę.
Przepraszam za ten wywód, ale nieco mnie irytuje, kiedy ktoś czerpie wiedzę o danej uczelni z mediów albo plotek lekarzy (bo podejrzewam, że właśnie te dwa źródła były tutaj naistotniejsze) - warto choćby popytać kolegów, poszperać nieco głębiej, szukać również informacji u źródła.
Ja jestem bardzo zadowolony ze studiów na UMEDzie - wiadomo, nie zawsze jest kolorowo, wiele rzeczy można zmienić, ale te zmiany właśnie następują i idą w naprawdę dobrym kierunku. Stąd właśnie ja osobiście umieszczam Łódź w mojej czołówce. Tak samo, jak wielu innych studentów, nie tylko z Łodzi.