Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02/04/13 w Odpowiedzi

  1. Ocenami się nie przejmuj. Na studiach twoja wiedza jest jedynie jednym z czynników wpływających na ocenę. Na razie tylko w Warszawie wszyscy histeryzują żeby się na staż dostać do "dobrego" (każdy ma o tym własne wyobrażenie) szpitala. Ja jestem dobry i np. zameldowałem u siebie koleżankę, która przyjechała z małego miasteczka. Ma wyższą średnią ode mnie, ale się tym nie przejmuję To co Mateusz pisał - uczysz się dla swoich pacjentów, żeby potem radzić sobie w pracy a nie dla ocen. Niestety, jak już wspominałem na tym forum wielokrotnie - studia nie uczą rzeczy przydatnych i nie ułatwiają nam potem pracy.
  2. Banować nie będziemy raczej ale przychylam się do sugestii o zamknięciu tematu bo w moim odczuciu się wyczerpał Kluczem do nauki jest powtarzanie , biologicznych ograniczeń się nie przeskoczy , rażenie prądem może skutkować dziwnym zachowaniem w sferze internetu Zamykam dyskusję ale nie usuwam ku przestrodze jednakże odradzam proponowane powyżej metody
  3. Jeszcze musi mi się udać 6 razy i kończę te cholerne studia!! Jupi! Do tej pory nie używałem żadnych metod wspomagających i radziłem sobie bez problemu (no może z drobnymi kołopocikami, ale zawsze gładko). Po 5,5 roku medycyny mogę stwierdzić, że nie taki diabeł straszny jak go malują i nie należy przesadzać z nauką. Główny problem leży w tym, że nawet jeśli ktoś ma siłę i chęci, żeby powtarzać i pielęgnować wiedzę zdobytą wcześniej to nie ma na to czasu bo leci przedmiot za przedmiotem. Dlatego moim zdaniem nie warto się za dużo uczyć bo i tak się zapomni potem 70% tych rzeczy. Warto zbudować sobie solidne podstawy patofizjologiczne i internistyczne (głównie krążenie, oddychanie, trawienie, nerki, STANY NAGŁE) i jednocześnie spróbować zagłębiać się w praktyce w wybraną przez siebie dziedzinę medycyny (szaleć na dyżurach, w kołach naukowych).
  4. Na koniec tej uroczej dyskusji chciałbym zauważyć, że nie krytykuję całego wywiadu i badania przedmiotowego a jedynie wybrane ich elementy, które nazywam "z imienia i nazwiska". Wywiad jest według mnie najważniejszym elementem badania lekarskiego ale on jedynie kierunkuje nasze myślenie. Jestem pełen podziwu dla mojej mentorki - Pani Doktor, która za pomocą 3-4 pytań i spojrzenia na pacjenta jest w stanie rozpoznać 90% chorób internistycznych - słuchawkę przykłada w 2 miejscach tylko po to, żeby pacjent czuł się zbadany i wykluczyć głośne szmery oraz obrzęk płuc. Potem robi badania dodatkowe, żeby potwierdzić swoje podejrzenia lub wykluczyć patologie, które mogą zagrażać życiu. Cały haczyk tkwi w tym by wypracować sobie sposoby postępowania w pracy, które minimalizują czas spędzony nad rzeczami niepotrzebnymi i nic nie wnoszącymi do rozpoznania choroby (jak niektóre przytaczane przeze mnie elementy badania przedmiotowego i wywiadu) i maksymalizują wykorzystanie wiarygodnych, sprawdzonych badań dodatkowych, które są światowymi standardami w rozpoznawaniu poszczególnych jednostek chorobowych. W skrócie i łopatologicznie - skoro wiesz, że w badaniu brzucha na 90% nic nie będzie to po co go badać i tracić czas - lepiej wysłać na USG które wykryje patologie znacznie wcześniej, zanim zacznie dawać objawy możliwe do uchwycenia przy obmacywaniu lub opukiwaniu. Kamil , Sabi - nie obrażajcie się na mnie tylko zastanówcie się ile zajmuje pełne badanie przedmiotowe i wywiad wykonane przez wprawnego lekarza? Około 45 minut na pacjenta (co najmniej). Przychodzicie w poniedziałek rano na oddział wewnętrzny a tu czeka 6 nowych pacjentów i 6 starych czekających na wypis lub w czasie leczenia. 6 x 45 minut = 4,5 godziny. Do tego trzeba napisać zlecenia, badania dodatkowe, zastanowić się, zajrzeć do mądrej książki ogarnąć dawki, przygotować wypisy i recepty, pogłówkować nad dotychczasowymi pacjentami, umówić przez tel tomografię dla pani Kowalskiej, napisać skierowanie na karetkę do domu dla Nowaka, załatwić konsultacje hematologa dla Idzikowskiego. W międzyczasie Rejowa wywaliła STEMI i trzeba wysłać ją na koronarografię i przenieść na kardiologię. Dzieci trzeba odebrać ze szkoły/przedszkola do 16, zarobić obiad bo żona/mąż kończy robotę o 18, wstawić pranie, umyć kuchnię i zrobić zakupy na cały tydzień bo weekend spędziliście na dyżurze na SOR i nie zmrużyliście oka. Ah i dzisiaj to wy konsultujecie chirurgię, gdzie czeka 3 pacjentów - lepiej się uwińcie przed zmrokiem. Do roboty!
  5. Zibi Twoje wypowiedzi zaczynaja przypominac szarlatanerie, a sugestie są wysoce niebezpieczne. Prosze o absolutne zaprzestanie kontynuowania rozmowy nt elektrowstrząsów dokonywanych domowymi lub komercyjnymi metodami majacymi na celu podwyzszenie zdolnosci do zapamietywania.

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.